Wolne Lektury potrzebują pomocy...


Potrzebujemy Twojej pomocy!

Na stałe wspiera nas 434 czytelników i czytelniczek.

Niestety, minimalną stabilność działania uzyskamy dopiero przy 1000 regularnych darczyńców. Dorzucisz się?

Tak, dorzucę się do Wolnych Lektur!
Tym razem nie pomogę, przechodzę prosto do biblioteki
Dołącz

Dzisiaj aż 15 770 dzieciaków dzięki wsparciu osób takich jak Ty znajdzie darmowe książki na Wolnych Lekturach — dołącz do Przyjaciół Wolnych Lektur i zapewnij darmowy dostęp do książek milionom uczennic i uczniów dzisiaj i każdego dnia [kliknij, by dowiedzieć się więcej]

x
Deklaracja → ← Wyjaśnienie na marginesie

Spis treści

    1. Obcy: 1
    2. Przemijanie: 1
    3. Smutek: 1

    Zuzanna GinczankaO centaurachObcość

    1
    Patrz:
    purpurowy trubadur święto obwieścił surmami[1],
    kupcy rozdają szkarłat i maści pachnącej miarki,
    na szklanych szczudłach sopranu chwieją się
    5
    mdlejąc pieśniarki,
    tancerzom dzwonią torsy i ud błyszczący ornament —
    Przemijanie— a tyś spowszedniał sobie
    ulicą
    mierzoną
    10
    co dzień,
    a w tobie jest śmierć nieuchronna,
    jak igła krążąca w żyłach.
    SmutekRadość przepływa
    z dala
    15
    w różowej, świątecznej łodzi
    daleką, obcą rzeką
    z ultramaryny[2] i z iłu.
    Powiedzą o twoim żalu: „płaskostopy i karłowaty”,
    powiedzą o twoim smutku: „bielidło, olejek, róż”.
    20
    ObcyNi liryka z tkliwych batystów[3],
    ni ciężki epos z brokatu
    nie wyzna ciebie
    nikomu
    domysłem zza siedmiu mórz.

    Przypisy

    [1]

    surma (muz.) — drewniany instrument dęty. [przypis edytorski]

    [2]

    ultramaryna — pigment mineralny (najczęściej kojarzony z kolorem niebieskim, jednak może mieć także barwę np. fioletową lub żółtą). Także określenie intensywnie niebieskiej barwy lub farby. [przypis edytorski]

    [3]

    batyst — przezroczysta, cienka tkanina. [przypis edytorski]

    Zamknij
    Proszę czekać…
    x