Aby móc stabilnie działać w 2026 roku, potrzebujemy Twojego wsparcia!
dowiedz się więcej

Wpłać
 
300 000 zł

Cześć, jestem Dominik. Jestem właścicielem Postęp Studio i razem z Wolnymi Lekturami od ponad dwóch lat realizujemy dla Was audiobooki, których możecie słuchać za darmo.

Z tego miejsca chciałbym Was też zaprosić do wspierania po prostu Wolnych Lektur, bo Wolne Lektury istnieją właśnie dzięki Wam i dzięki Wam mogą takie projekty tu działać. Tylko po prostu liczą na mały gest od Was, od Ciebie, który może przyczynić się do tego, żeby nasza kultura mogła dalej trwać, istnieć i zachować się na lata.

Zapraszam do wsparcia.

Wesprzyj Wolne Lektury — teraz, zanim zapomnisz
Szacowany czas do końca: -
Gustaw Ehrenberg, Dźwięki minionych lat, Podróż na Syberyą
Do romantyka → ← Szubienica Zawiszy

Spis treści

      Gustaw EhrenbergDźwięki minionych latPodróż na Syberyą

      1
      Siadł zwoszczyk na przodzie, koń dzwonkiem zadzwonił,
      Kibitka leciała, jakby wiatr ją gonił,
      I Moskwy szérokie mijała ulice;
      Kacapy z brodami, rozdziawiwszy gęby,
      5
      „To Polak buntowszczyk!” mówili przez zęby
      I na mnie zgłupiałe zwracali źrenice.
      I ledwie czasami dziewica z uboczy,
      To na mnie nieśmiałe podnosiła oczy,
      To znowu je na dół spuszczała w milczeniu;
      10
      I ledwie czasami żałośnie a dumnie
      Młodzieniec, przechodząc, zwracał wzrok swój ku mnie,
      A wiele słów było w tém jedném spojrzeniu!
      Jam siedział rozparty w kibitce wspaniale,
      Kapelusz na bakier wcisnąłem niedbale,
      15
      J lulkę kochankę u swych ust uwiesił;
      Rozsiadłem się lepiéj, miejsce’m zajął szérsze,
      I takie zacząłem komponować wiersze:
      (Lecz wprzódym kapelusz jeszcze głębiéj wmiesił).
      Oj! jeszcze nie biéda, choć zima tak skrzepła;
      20
      Kajdany na nogach? to tylko dla ciepła;
      A straż ta z żołnierzy? to przeciw złodziejom.
      Wszak człowiek powinien czoła nawałnicy
      Odważnie nadstawić, i na szubienicy
      Dopiero, pod stryczkiem, plunąć w pysk nadziejom.
      25
      Oj! jeszcze nie biéda, póki lulkę palę,
      I póki mi jeszcze pozwolą Moskale
      Ugaszać cierpienia w gęstych kłębów tłumie;
      Wszak tylko mil tysiąc, podróż niedaleka!
      Więc jedźmy, więc jedźmy! bo co mnie tam czeka,
      30
      Ach tego mój język powiedzieć nie umie!
      Oj! jeszcze nie biéda; kraj pełen uroku:
      Tam Włochy są z lodu, tam noc trwa pół roku,
      Tam śliczne dziewice jak klocki dębowe.
      Dusze gorejące zawsze niebezpieczne;
      35
      Więc lepsze nam śniegi i mrozy odwieczne,
      I lepsze pałace podziemne, grobowe.
      Oj! jeszcze nie biéda; krainato śliczna,
      Tam kwitnie szczególniéj sztuka dramatyczna,
      Tam co dzień trajedye, morderstwa i męki;
      40
      Muzyką Sybirską miły brzęk łańcucha,
      I razy batogów przyjemne dla ucha,
      I hurra Kirgizów, i Polaków jęki!
      Jam siedział rozparty w kibitce wspaniale,
      45
      Kapelusz na bakier wcisnąwszy niedbale,
      Jam lulkę kochankę u mych ust uwiesił;
      Rozsiadłem się lepiej, miejsce’m zajął szérsze,
      A kiedy skończyłem komponować wiérsze,
      Jam na łeb kapelusz jeszcze głębiéj wmiesił.
      Bezpieczne płatności zapewniają: PayU Visa MasterCard PayPal

      Dane do przelewu tradycyjnego:

      nazwa odbiorcy

      Fundacja Wolne Lektury

      adres odbiorcy

      ul. Marszałkowska 84/92 lok. 125, 00-514 Warszawa

      numer konta

      75 1090 2851 0000 0001 4324 3317

      tytuł przelewu

      Darowizna na Wolne Lektury + twoja nazwa użytkownika lub e-mail

      wpłaty w EUR

      PL88 1090 2851 0000 0001 4324 3374

      Wpłaty w USD

      PL82 1090 2851 0000 0001 4324 3385

      SWIFT

      WBKPPLPP

      Skopiuj link Skopiuj cytat
      Zakładka Istniejąca zakładka Notka
      Słuchaj od tego miejsca