William Shakespeare (Szekspir)
Kupiec wenecki
Spaliła świeca skrzydełka motyle.
Przemądre głupcy! Którym dały nieba
Dowcipu w głowach tylko właśnie tyle...
— Co ta Cztan! Niby to kamienie młyńskie na plecy bierze, a ile to razy mój...
— To Roch Kowalski z Korabiów Kowalskich — odrzekł Oskierko. — Ja go znam. Tak samo mógłbyś waszmość...
To nosiciel głupoty, jej personalizacja, a jednocześnie przeciwieństwo mędrca. Niekiedy pozorny mędrzec okazuje się głupcem, niekiedy zaś bywa odwrotnie. W Pochwale głupstwa Krasicki pisał:
,,Dopieroż tym tryumfem głupiec uwielbiony
Łże, bredzi, decyduje, a w zgrai nacisku
Odbiera plauz mądrości i ma sławę w zysku."