Wolne Lektury potrzebują pomocy...



Wolne Lektury są za darmo i bez reklam, bo utrzymują się z dobrowolnych darowizn i dotacji.

Na stałe wspiera nas 379 czytelników i czytelniczek.

Niestety, minimalną stabilność działania uzyskamy dopiero przy 1000 regularnych darczyńców. Potrzebujemy Twojej pomocy!

Tak, dorzucę się do Wolnych Lektur!
Tym razem nie pomogę, przechodzę prosto do biblioteki
Znajdź nas na YouTube

Audiobooki Wolnych Lektur znajdziesz na naszym kanale na YouTube.
Kliknij, by przejść do audiobooków.

x
bieg → ← wierszyk dla relatywistów

Spis treści

      Szczepan Kopytsale sale saleziemniak

      ziemniak nie podzieli się z nami refleksjami o życiu
      ale my możemy podzielić się z nim
      choć jedyne czego może od nas oczekiwać to
      nasze odchody skądinąd tak podobne do słów
      że zarówno bez pierwszych jak i drugich
      nie moglibyśmy żyć pisać wierszy smażyć
      chipsów w wielkich ośrodkach przemysłu
      kolonizacja świata była naszym wspólnym dziełem
      dlatego w maju kiedy mogę przyjmować cię ze skórką
      i kroić na plasterki mój mięciutki braciszku
      myślę o tym czego jeszcze dokonamy jesienią
      babcia twoją pomarszczoną skórą nakarmi
      oswojone ptaki w jakimś zakątku ja użyźnię glebę
      błyskotliwą puentą będzie dalsza wspólna droga
      reorganizacja mutualizm eugenika tożsamość
      Close
      Please wait...