Wolne Lektury potrzebują pomocy...



Wolne Lektury utrzymują się z dobrowolnych darowizn i dotacji.


Na stałe wspiera nas 379 czytelników i czytelniczek.
Niestety, minimalną stabilność działania uzyskamy dopiero przy 1000 regularnych darczyńców.


Dołącz do darczyńców! Przyjaciele Wolnych Lektur zyskują wcześniejszy dostęp do nowych publikacji!
Potrzebujemy Twojej pomocy!

TAK, wpłacam
Tym razem nie pomogę, przechodzę prosto do biblioteki
Znajdź nas na YouTube

Audiobooki Wolnych Lektur znajdziesz na naszym kanale na YouTube.
Kliknij, by przejść do audiobooków.

x
harmonia restauracji → ← przyszłość jest jasna

Spis treści

      Szczepan Kopytsale sale saletimes new roman

      pamiętasz to elektryczne miasto jedliśmy w nim
      trupy zwierząt mieliśmy wyrafinowane rozrywki ach
      wszędzie autobusy uczelnie szanowne koła uprawialiśmy
      polityczną ekonomię tak jak się kiedyś grało kwartety
      sączyliśmy i sączyliśmy rytm mowy mieszał się z sosem
      sambal nasze zęby były poddawane zabiegom
      woziły nas samochody biegliśmy do sklepu po winogrona
      dla leżących w łóżku kobiet mieliśmy jądra albo cycki
      nie baliśmy się szafotu i aids nie mieliśmy pieniędzy
      zmieniali się królowie i obrządek bywał ówczas
      łagodniejszy dj-e grali pięknie solaria były pełne
      już nigdy nie będzie takiego kurewsko bolesnego
      parku śmierci gdzie sztuka łączy się z komercją
      a koty łaszą się do nas prosząc o puszeczkę
      poeci sprzedawali produkty albo tak się wydawało
      żeby wydane wydawało owoce i stypendia
      strojne damy goliły cipki strojni panowie
      wybierali dresiwo i najsmaczniejsze kąski kebab
      a echo naszych czaszek powtarzało własne imię
      jak mantrę mieliśmy ambicję i chcicę mieliśmy
      orgazmy i kace odmawiały nam instytucje lub
      mieliśmy znajomych mówiliśmy językami i ziemia
      była nam lekka zasady dobieraliśmy słuszne
      do momentu portfela i zawartości trzewi była
      muzyka i zajebista chęć żeby tańczyć chciało się
      płakać i echo czaszki uczyło się innych imion
      były opisy porządku i były porządki opisów
      były to zbiory rozłączne to była wielka zagadka
      były maszyny liczące i były kobiety w swetrach
      była zagranica chociaż nie było granic których
      byśmy nie lubili tłukły nam się naczynia kończyły
      wkłady długopisów i kondomy były jointy lecz
      nigdy wtedy gdy akurat potrzebne telefony i
      monarchowie podróżowali lśniącymi karocami
      była telewizja i wyobcowana praca nie było
      historii i idei nie było socjologii sozologii
      wróżono końce świata i marzono o wiecznym życiu
      fabrykowano boga i nieparzyste rytmy z chicago
      ziemia była okrągła i znaleziono bliźniaczy układ
      słoneczny mówiliśmy też no starzejemy się był
      to śmiech przez łzy ale jakże przyjemny prawie
      wakacje w bieszczadach prawie dobra praca w anglii
      pozdrowienia dla prawie najlepszego poety
      jedni byli grubi inni walili kreski w kiblu jedni
      mieli lat siedem inni sto siedem pan w szlafroku
      którego pokazują gazety mówi że jego recepta to
      koniak i vivaldi niosą mi ukojenie mówi
      oczy patrzyły w faktury sutann i skórzanych stringów
      był wiek oświecenia był wiek zagłady był wiek
      filozofii niemieckiej triasu jury i punk-rocka
      człowiek dotknął stopą księżyca i różewicz pisał
      i jeszcze były rzeczy proste klocki dla dzieci
      hot-dogi na amerykańskich filmach talibowie
      front wyzwolenia zwierząt i rozrywka w stylu
      tańców latino wszystko to jest na fotografiach
      i w filmach książki nie mówią o niczym innym
      Close
      Please wait...