Wolne Lektury potrzebują pomocy...



Wolne Lektury są za darmo i bez reklam, bo utrzymują się z dobrowolnych darowizn i dotacji.

Na stałe wspiera nas 379 czytelników i czytelniczek.

Niestety, minimalną stabilność działania uzyskamy dopiero przy 1000 regularnych darczyńców. Potrzebujemy Twojej pomocy!

Tak, dorzucę się do Wolnych Lektur!
Tym razem nie pomogę, przechodzę prosto do biblioteki
Oferta dla Przyjaciół

Przyjaciele Wolnych Lektur otrzymują dostęp do specjalnych publikacji wcześniej niż inni. Zadeklaruj stałą wpłatę i dołącz do Towarzystwa Przyjaciół Wolnych Lektur. Kliknij, by przejść do strony płatności!

x
koce → ← tak

Spis treści

      Szczepan Kopytsale sale salemantra wartości dodatkowej względnej i bezwzględnej

      po pierwsze nie jesteśmy ale jestem
      po drugie jeśli już liczę liczę w sobie
      po trzecie o ile określam siebie określam o tych którzy wokół
      tych którzy wokół widzę bo wymazałem jesteśmy
      modele dynamiczne to jeden z rodzajów mówienia
      w innym z ich rodzajów jestem przebiegającą jaszczurką
      kadrem z filmu o powojennej grecji
      jestem młodym chłopcem który w waszych oczach
      nigdy nie dorośnie to co istnieje jest obiadem
      który chłopiec chce zjeść bo jest głodny
      bo pływał cały dzień bez żadnych symboli
      to co istnieje jest głodem którego echo słyszy chłopiec
      obraz jest czarno-biały obraz jest idyllą
      dlatego nie istnieje
      po pierwsze o ile jestem o tyle nie łudzę się co do słów
      o ile się nie łudzę o tyle szukam innych wrażeń
      ci którzy słuchają opowieści tracą swój bezcenny czas
      czas jako fenomen pojawia się wraz ze stratą
      horyzonty upojenia to zakładnicy ego
      które można wyzwolić o ile zabije się ego
      po pierwsze jeśli słowa są zapomnianą umową
      co opiewała na wartość która miała wartość
      jest ona już nieważna
      praca nie była opłacona
      po pierwsze jeśli ciało jest spektrum
      i jest to ciało sprzedane
      jest ono już wolne
      jest wolne jak kamień
      narośla narracji i wyobraźni
      mogą być odgrywane
      mogą być odgrywane
      nurt który nie wciąga
      czas który nie płynie
      pustka która nie chłodzi
      uśmiech skurcz pewnych mięśni
      o ile wkładam w to serce i słowo mówię do was
      o ile widać w tym sens może być moim końcem
      koniec nie jest milczeniem jest mową która nie walczy
      mowa która nie walczy otacza nas i osacza
      o ile wkładam w to serce mowa która nie walczy
      jest moim wewnętrznym milczeniem i wtedy wierzę w was
      odbiorniki i wzmacniacze są perspektywą władzy
      wiara w ludzkość nie jest negacją masy
      lecz utożsamieniem się z nią
      władza to język umowy umowa to język władzy
      błędnym jest każde koło które uwierzy w wartość
      inną niż bezpośrednia relacja jej nie dotyczy już język
      po pierwsze język okala bezpośrednią relację
      po drugie język myli się co do niej
      po trzecie język kłamie w bezpośredniej relacji
      ideologia codzienności błazenada i ciarki
      gdzie jest śmiech który nie kazał sobie płacić za powstanie
      gdzie są normy owe mityczne co do których zgadzaliśmy się
      gdzie jest radość towarzysząca dyskursowi poznania
      gdzie przyjemność opiewana kunsztownym językiem
      kiedy przestajemy mówić i powoływać język
      budzą się tylko widma świata wyobrażeń
      ideologia nie jest kolejnym betonowym żargonem
      jest w skojarzeniach decyzjach ekonomii władzy
      rzecz w tym że nie można wyznaczyć wspólnej perspektywy
      dla po pierwsze po siódme i po czterdzieste czwarte
      chęć zobaczenia prawej strony równania
      jest znów kolejną umową którą to my chcemy zawrzeć
      więc świat porusza się w przestrzeni czego
      ktokolwiek nada mu dryl o nim tylko wiemy
      że kieruje nim gorycz gorycz zejścia ze sceny
      języka władzy seksu każdego rozwiązania
      wiersz sponsoruje ironia wymuszony uśmiech
      w innym z rodzajów języka jestem buddyjskim mnichem
      i odrzucam to wszystko i nikt nie może mnie sprawdzić
      w innym z rodzajów świata powtarzam ten wiersz jak mantrę
      po pierwsze bo mogę się mylić po drugie ponieważ chcę
      Close
      Please wait...