Wolne Lektury potrzebują pomocy...



Wolne Lektury utrzymują się z dobrowolnych darowizn i dotacji.


Na stałe wspiera nas 379 czytelników i czytelniczek.
Niestety, minimalną stabilność działania uzyskamy dopiero przy 1000 regularnych darczyńców.


Dołącz do darczyńców! Przyjaciele Wolnych Lektur zyskują wcześniejszy dostęp do nowych publikacji!
Potrzebujemy Twojej pomocy!

TAK, wpłacam
Tym razem nie pomogę, przechodzę prosto do biblioteki
Znajdź nas na YouTube

Audiobooki Wolnych Lektur znajdziesz na naszym kanale na YouTube.
Kliknij, by przejść do audiobooków.

x
wierszyk dla relatywistów → ← paradygmat

Spis treści

      Szczepan Kopytsale sale salez zastanowienia się wynika rytm i piękno rzeczy

      z zastanowienia się wynika rytm i piękno rzeczy
      które stają przed oczyma umysłu
      bez pomocy siatkówki i oka
      pomyliłem tę myśl z nieznośną świadomością
      jej bezużytecznej przyjemności
      jak gdyby woda która drąży myśli
      miała wyprodukować megawaty energii
      o jakie to smutne i głupie
      powietrze jest potężniejsze ale
      to ja wypowiadam jego imię
      miłość ma sześć liter
      ale to ja i ona
      myślimy ją jeszcze umowniej
      i umowniej
      z zastanowienia się wypada i wtedy ktoś inny
      dostrzega piękno rzeczy poza nimi
      albo też nikt nie dostrzega piękna
      nie myli się wiatr kiedy nie wieje
      nie myli się ona kiedy komórki jej ciała
      dążą do rozpadu
      nie myli się w ignorowaniu faktów
      nie tych
      wszystkiego co za fakt uchodzi
      z zastanowienia i miłości chodzę po ulicy
      i pomijam przedmioty biorąc je za siebie
      czując ciało jak obojętną mi choć własną
      kapsułę
      którą kieruje pustka
      fotografie pustyni wyrażałyby te myśli
      gdyby dodać im dźwięku i lekkie falowanie
      piasku
      umowa faktu nie jest tak straszna i ostateczna
      jak tego chcą przerażenie filozofia i media
      telewizory wypluwają jakieś skrzepy
      oczywiście giną ludzie
      giną z głodu
      porusza mnie to
      jak was
      kiedy urywa się film na rzecz reklam
      kiedy ulice są puste i nie płaczą dzieci
      szare kolory szklanka niedopitej herbaty
      i wykrzywienie myśli kojarzone z obojętnością
      i
      kiedy urywa się prąd na rzecz pisku w uszach
      a dyskoteka jest halą ze spoconym mięsem
      kiedy zostajesz sam jak ostatnie dziecko
      nieodebrane z przedszkola i widzisz
      zapalanie świateł kiedy papieże wiszą
      za szkłami w oknach i starzy ludzie
      którzy są już tylko zazdrośni i zmęczeni
      po raz dwutysięczny gotują parówki giną
      ludzie z głodu
      a reszta jest wzruszona
      pisze wiersze ma metafizyczne bądź religijne zaplecze
      defekuje rodzi przymierza stringi skanuje liście
      z zastanowienia się wynika rytm i piękno rzeczy
      które stają przed oczyma umysłu
      bez pomocy siatkówki i oka
      pomyliłem tę myśl z nieznośną świadomością
      jej bezużytecznej przyjemności
      Close
      Please wait...