Honoré de Balzac
Małe niedole pożycia małżeńskiego
Karolina pytała się nieraz: — Adolfie, co tobie jest? — Adolfie, ty masz jakieś zmartwienie.
Wreszcie, dzielisz...
Karolina pytała się nieraz: — Adolfie, co tobie jest? — Adolfie, ty masz jakieś zmartwienie.
Wreszcie, dzielisz...
„Pytasz mnie, droga mamo, czy czuję się szczęśliwą z moim mężem. Bez wątpienia pan de...
Przede wszystkim, kobiety nie wierzą z zasady w żadne interesy, tak jak dyrektorzy teatrów i...
Woźnica z Isle-Adam płacił podatki, jakim podlegają wehikuły publiczne, jedynie za swą kukułkę, rzekomo przewożącą...
Kiedy ksiądz Chapeloud umarł, stara panna, która chciała mieć spokojnego pensjonariusza, pomyślała z natury rzeczy...
Eliza wkładała kapelusz i ciepły płaszcz ogrodowy, by pójść nakarmić swój drób — zajęcie, za którym...
— Otóż — ciągnął pielgrzym — widząc, że u ludzi nic nie wskóram, zwróciłem się ku Ojcu niebieskiemu...
— I dlaczegóż — zagadnęła pani Marta — ukrywali rzecz tak nieszkodliwą a dla nauki użyteczną? Cóż im...
Często w literaturze pojawiają się sytuacje, które ilustrują wymianę jakichś usług — jednak nie zawsze mają one charakter materialny i merkantylny. Warto prześledzić pod tym kątem choćby Chłopów Reymonta (zob. też: handel).