Maria Rodziewiczówna
Lato leśnych ludzi
— Panie ojcze, pani matko! Pięknie proszę o rękę tej panienki.
— Z miłą chęcią. Bierzcie i...
— Panie ojcze, pani matko! Pięknie proszę o rękę tej panienki.
— Z miłą chęcią. Bierzcie i...
Ale Pluviaut czuje się urażony moim żarcikiem i udziela mi rady, bym lepiej pilnował własnej...
Wspominaliśmy też ze śmiechem dobry figiel, któryśmy niedawno spłatali proboszczowi Chamaille. Długie miesiące wysilaliśmy się...
— Chodźże, pocałuj mnie! Zapomniałem o Marcinie. Dziś twoje imieniny, mam dla ciebie podarek. Chodź, weź...
— Od pańskiego wyboru zależy — mówił dalej sir John — czy zostanie pan powieszony na morzu, czy...
gdym stanął na wskazanym miejscu, ujrzałem okropną potworę czekającą mnie nieruchomie i radość zalała mi...
Godnym jest uwagi, iż Udoe nie zjadali jakoby nigdy białych. Brat Oskar mówił mi, że...
W Dzikowie za mojej pamięci szczególnie Wiącek Jan znany był z takich figlów. Raz np...
Kabuliwala, który przecie też nie chciał pozostać w tyle, pytał:
— A ty, mała, kiedy przeniesiesz...
— Jakież stanowisko zajął wobec pretensji swego bratanka mój kuzyn i teść syna mego, drogi sercu...