Tadeusz Boy-Żeleński
Zmysły... zmysły...
Dysputowano w towarzystwie na temat tej sztuki; jakiś pan architekt (po paru wódeczkach co prawda...
Dysputowano w towarzystwie na temat tej sztuki; jakiś pan architekt (po paru wódeczkach co prawda...
I teraz zaczęłam mu opowiadać, jak zostałam przyjęta w Moor House, jak otrzymałam posadę nauczycielki...
Macocha téż udawa[ł]a z tom, że sie cieszo straśnie. Ale nojbardziéj to jim...
Maryśka! — Nie, to by było widać! Człowiek jest otchłanią; w głowie się kręci, gdy się...
Mocniej! Kręćcie się! Tarzajcie się! Czemuż nie zgasi Bóg słońca! Wszystko tarza się w rozpuście...
Zimno ci? A przecieżeś gorąca. Jakie gorące masz usta! Gorący twój dech dziewki! A przecież...
Męką było potem patrzenie na żonę i na Rod'kę, męką — świadomość, że Młoda sypia...
Bywa kołem zamachowym szeregu zdarzeń, napędzając ludzi do działania. Za pomocą tego hasła zwracamy uwagę na te momenty w tekście, w których zazdrość jest raczej siłą kierującą postępowaniem niż tylko uczuciem.