Adolf Dygasiński
Listy z Brazylii
— Heraus alles, weg, weg!
Ponieważ uchodzę za emigranta, więc poniewierają mną konduktorzy i szwajcarzy, a...
— Heraus alles, weg, weg!
Ponieważ uchodzę za emigranta, więc poniewierają mną konduktorzy i szwajcarzy, a...
W ogóle, czy to w dzień czy wieczorem, jeżeli się spotka w spokojnej i poważnej...
Jesteśmy siódmy dzień na morzu: dzieci umarło już sześcioro i jedna kobieta, urodziło się czworo...
Dziesiątego dnia podróży na wodzie dały się słyszeć wśród emigrantów szmery niezadowolenia. Utyskiwali, że podróż...
Jak na Desterro, gdzie prócz przyrody nie ma nic a nic pięknego, hotel ów jest...
Tu pozostają tylko dwie drogi, jedna równie smutna jak druga. Albo sami musimy chwycić się...
W Bremie, na dworcu kolei żelaznej, wielkim, obszernym, pokrytym dachem szklanym, przepuszczającym mdłe światło, ścisk...
Na placu nowy podział emigrantów: porządniej ubranych przeznaczają do hotelów położonych w mieście, uboższych do...
W środku wielkiej tej izby gwarno, wesoło; co chwila idą gromadką do bufetu i żądają...
Postać to ważna ze względu na historię Polski, naznaczoną periodycznymi falami emigracji. Z pomocą tego hasła oznaczaliśmy fragmenty mówiące o statusie i egzystencji przedstawicieli emigracji, o ich stosunku do ojczyzny oraz do kraju, w którym zmuszeni są żyć itd.