Artur Oppman
Bazyliszek
W tym ukryciu, bezpiecznym na razie, Maciek począł szeptać siostrzyczce do uszka:
— To bazyliszek! Słyszałem...
W tym ukryciu, bezpiecznym na razie, Maciek począł szeptać siostrzyczce do uszka:
— To bazyliszek! Słyszałem...
Ale Szymek nie prosił, ani mu to w głowie postało, więc też któregoś dnia srodze...
— Przyszedłem ojcu powiedzieć, że Zośka prawdopodobnie jest kochanką Kesslera.
— Głupiś! Widziałeś?
Malinowski zaczął mu opowiadać...
Pokłócili się w dalszym ciągu. Rodzeństwo nie godziło się nigdy, bracia lekceważyli siostrę, ona broniła...
Wiesz! Zbyszko znów poszedł na lumpkę.
Nie ma go?
Nie ma. Coś...
Co się tu dzieje? Co to za balet?
Dopełniam...
Gdzie Hanka?
Pytam się...
I im wyżej porywała go wiara w Ojcostwo Boże, tym namiętniejszym gorzał oburzeniem na wszelkie...
Zaznaczaliśmy w ten sposób nie tylko fragmenty mówiące o różnych postaciach braci w utworach (te wskazujemy wówczas tylko, kiedy mamy do czynienia z postacią w jakiś sposób symptomatyczną, jak np. w Antygonie), ale i dla zwrócenia uwagi na wypowiedzi, w których wyrażone zostały przeświadczenia na temat tego, kim brat powinien, a kim nie powinien być, jakich oczekuje się po nim zachowań wobec tych, którzy nazywają go tym mianem.