Oferta dla Przyjaciół

Czytaj teksty współczesnych autorek i autorów wcześniej niż inni. Ty decydujesz, ile płacisz!

Zadeklaruj stałą wpłatę i dołącz do Towarzystwa Przyjaciół Wolnych Lektur.

TAK, chcę dołączyć!
Nie, rezygnuję z tej oferty
Informacje o nowościach

Informacje o nowościach w naszej bibliotece w Twojej skrzynce mailowej? Nic prostszego, zapisz się do newslettera. Kliknij, by pozostawić swój adres e-mail.

x
Tak szeptał tuman czarny... → ← Że raz jeszcze...

Spis treści

      Eliza OrzeszkowaZ myśli wieczornychZmiłuj się nad nami!

      Jako woda uciekająca — życie nasze,
      jako wątłe skorupy kruche — łodzie nasze,
      jako kwiaty więdnące — serca nasze,
      jako ptaki więzione — dusze nasze.
      Jako światełka, które we mgłach obłędnych Światła szukają — myśli nasze,
      jako rany, które, tęsknością łaknące, wargi ku dosytowi rozwierają — kochania nasze,
      jako trzciny, któremi nad wezbraniem wód biegnących
      wichry miotają — wole nasze,
      jako gołębie, które pod niebiosami pościg jastrzębi za sobą mają — cnoty nasze.
      Tyś, Panie! dla wód w wieczność uciekających — ujściem,
      dla żeglarzy z fal na fale spienione rzucanych — przystanią,
      dla serc od tęskności we wnętrzu swem omdlałych — winem,
      dla skrzydeł od bicia w ściany klatek rozbolałych — nadzieją.
      Zmiłuj się nad nami!
      Tyś pochodnią — szukającym,
      lekarzem tym — co chorzy,
      siłą — w sobie zachwianych,
      ratunkiem — ściganych.
      Zmiłuj się nad nami!
      My prochy liche i przed Wielkością Twoją największy z nas — pyłek maleńki, my ślepcy błądzący i przed Mądrością Twoją najmędrszy z nas krótkowidz jednooki,
      my z jadem w żyłach urodzeni i przed Dobrocią Twoją najsłodszy z nas — piołun gorzki,
      my niedolą na sercach piętnowani i przed Szczęśliwością Twoją najszczęśniejszy z nas — nędzarz spłakany.
      Zmiłuj się nad nami!
      Tyś Światłem — bez cienia,
      Kochaniem — bez cierpienia,
      Potęgą — bez zachwiania,
      Dobrem — bez skazy.
      Zmiłuj się nad nami!
      Wielkość Twa, za krańce stworzonych wszechprzestrzeni — sięga,
      Mądrość Twa, zmazy do stóp Twych kornie przypadające — przekreśla,
      Dobroć Twa serca, błagalnie rany swe Tobie ukazujące — ukaja,
      Litość Twa, nad brzemiona swe po drogach twardych niosącymi — pochylona.
      Zmiłuj się nad nami!
      Idziemy, idziemy ku Tobie po falach wód w wieczność biegnących — chwiejący się i niedowidzący,
      płyniemy; płyniemy ku Tobie na łodziach wątłych, kruchych — błądzący i powracający,
      wołamy, wołamy ku Tobie z serc zranionych i skrzydeł zmęczonych — łzy i krew roniący,
      lecimy, lecimy ku Tobie przed wichrami złymi i pościgami jastrzębimi — strwożeni i uciekający.
      Zmiłuj się nad nami!
      Close
      Please wait...
      x