Wolne Lektury potrzebują pomocy...

Dzieciaki korzystające z Wolnych Lektur potrzebują Twojej pomocy!
Na stałe wspiera nas jedynie 410 osób.

Aby działać, potrzebujemy 1000 regularnych darczyńców. Dorzucisz się?

Wybierz kwotę wsparcia
Tym razem nie pomogę
Ufunduj e-książki dla dzieciaków

Lektury szkolne za darmo dla każdego dzieciaka? To możliwe dzięki wsparciu darczyńców takich jak Ty! Kliknij i dorzuć się >>>

x
← Cisza wieczorna

Spis treści

    1. Bieda: 1 2
    2. Bijatyka: 1
    3. Bogactwo: 1
    4. Kara: 1
    5. Klęska: 1
    6. Kobieta: 1 2
    7. Kradzież: 1
    8. Król: 1
    9. Łzy: 1
    10. Matka: 1
    11. Ogień: 1
    12. Ojciec: 1
    13. Pan: 1
    14. Pieniądz: 1
    15. Przemoc: 1
    16. Przywódca: 1
    17. Strach: 1
    18. Syn: 1
    19. Śmierć: 1 2
    20. Taniec: 1
    21. Zabawa: 1
    22. Zdrada: 1
    23. Zemsta: 1
    24. Złodziej: 1
    25. Żebrak: 1

    Jan KasprowiczZ wichrów i hal, Z TatrTaniec zbójnicki[1]

    Baco nasz! baco nasz!
    Dobrych chłopców na zbój masz!
    A nasze ciupagi
    Ciętsze, niż ten nagi,
    Biały pałasz wraży[2]
    Orawskich husarzy! Hej!
    Baco nasz! baco nasz!
    Dobrych chłopców na zbój masz!
    Dobrzy chłopcy w domu nie usiedzą,
    Pomkną lasem, pomkną skalną miedzą,
    Do bielonej polecą Orawy
    Na biesiady, na krwawe zabawy,
    W ślady za orłami
    Polecą turniami,
    Z wyostrzoną bronią
    Kozice przegonią! Hej!
    Bieda, PieniądzAni my porteczek, ani my cużeczki[3],
    Kiej wypasać musim te cudze owieczki,
    A han! za wirchami[4], za naszemi hory[5]
    Pełne złota, srebra spichrze[6] i komory,
    Hań! odmierzowają dukaty na beczki,
    Kiej my ni porteczek, ani też cużeczki!
    Hejże, chłopcy, hej !
    Z wirchów, hal i kniej[7]!
    Za bukowy las,
    Za bór jaworowy,
    Hań–ci[8] czeka nas
    Pieniążek gotowy —
    Na cużeczki,
    Na porteczki
    Złota, srebra w bród!
    Hejże, chłopcy, hej!
    Z wirchów, hal i kniej!
    Wyszły na polany
    Liptowskie barany:
    Do liptowskich trzód
    Kany[9] droga? Kany?
    Kany idzie perć[10]
    Przez życie czy śmierć?…
    Z buczaka[11] na pniaka
    Z jedliczki[12] na smrek,
    To droga junaka,
    To–ci jego bieg!
    Wirszyczkami,
    Turniczkami[13]
    Idzie jego perć
    Na życie, czy śmierć! Hej!

    *

    Hej–że, chłopcy, hej!
    Z wirchów, hal i kniej!
    Już w dolinach ptacy pieją,
    Już się buczki zielenieją,
    Na Świnnicy, na Zawracie,
    Naszym zamku, naszej chacie,
    Biały śnieżek ginie!
    Poza buczki, poza las!
    Aż ślebodny[14] znajdziem czas
    W uherskiej dziedzinie!

    *

    KobietaA ty, frajereczko[15],
    Nie zoruj tak wiele!
    Powrócim do domu,
    Sprawim ci wesele.
    Przy srebrnym miesiączku,
    Przy złotej zorzycy
    Pohulają z tobą
    Junacy, zbójnicy.
    Pohulają z tobą
    Orłowie, sokoli,
    Oddasz im wianeczek,
    Główka cię zaboli.
    Przy szumnym Porońcu,
    Dunajcowej fali,
    Oddasz im warkoczyk
    Serce się rozżali,
    W malinowym gaju,
    Hań! w limbowym lesie
    Wietrzyk żałość twoją
    Rozwieje, rozniesie!
    Niech serce–ć nie płacze,
    Niech nie boli głowa:
    Dla ciebie w Koszycach
    Żyd korale chowa;
    Miszkołackie kupcy
    Mają aksamity
    I jedwab mięciutki,
    Kożuszkiem podbity,
    Zlecim do Budzina,
    Spadniem do Orawy
    Po białe talarki,
    Po dukacik krwawy!
    Sądeckiego piwa
    I krakowskiej wódki
    Przyniesiem na żałość,
    Na te twoje smutki.
    Nie bywaj tak luta[16],
    Nie bywaj tak rzewna:
    Kolebkę urobim
    Z zamorskiego drewna,
    A na krańce świata
    Powędrują nóżki,
    By ci trusie piórka
    Przynieść na poduszki —
    Hej!
    Bijatyka, Kradzież, Przemoc, StrachHej–że, chłopcy, hej!
    Z wirchów, hal i kniej!
    Poza buczki, poza haść,
    Pójdziem, chłopcy, zbijać, kraść,
    Pójdziem w orli szlak! Hej!
    Posiejemy strach! Hej!
    Zatrwoży się Lach,
    Liptak skrzydła stuli,
    Jak trafion od kuli
    Ścierwożerczy ptak!
    Zagrzmim jak siklawy[17],
    Spadniem do Orawy,
    Zaszumim jak las,
    Peszt usłyszy nas!
    MatkaHej, nie zoruj, matko miła,
    Kiedyś po to nas zrodziła,
    Ażeby za nami
    Grzmiano strzelbiczkami!
    Ojciec, SynHej, nie lutuj, ojcze nasz,
    Że nas, synów, po to masz,
    Ażeby za nami
    Szumiano szablami!
    KaraA wy, bracia, bratowie,
    I po waszej też głowie:
    Przy orawskim murze
    Zawiśnie na sznurze,
    W podwórcu w Kubinie
    Od toporca zginie,
    Na wiśnickiej wieży,
    Jak gnój, się uleży —
    Hej!
    Poza buczki, poza haść,
    Hej–że, chłopcy, zbijać, kraść!
    Wirszyczkami,
    Turniczkami,
    Zielonymi upłazami[18]! Hej!
    Sam Janosik nas powiedzie
    Z pałaszem na przedzie !
    Wirszyczkami,
    Turniczkami,
    Za orłami,
    Kozicami,
    Bieda, Bogactwo, Pan, ŻebrakOd krzaka do krzaka,
    Z buczaka na pniaka:
    Z niejednego pana
    Zrobimy żebraka!
    A jak przejdzie drogą
    Nagi, z bosą nogą,
    Wygłodniały „swój”,
    Zna–ci zakon[19] zbój:
    Sukna da na cuhę —
    A będzie–ć to sztuczka
    Od buczka do buczka —
    Kołacz za pazuchę,
    Na kierpec talara,
    Bo to nasza wiara,
    To nasz prawy brach[20]!
    Hej–że, chłopcy, hej!
    Z wirchów, hal i kniej!
    Potokami,
    Jeziorami,
    Wirszyczkami,
    Turniczkami,
    Za orłami,
    Kozicami,
    Od krzaka do krzaka,
    Z buczaka na pniaka!
    Posiejemy strach! Hej!
    Zatrwoży się Lach ! Hej!
    Liptak skrzydła stuli,
    Jak trafion od kuli
    Ścierwożerczy ptak,
    Gdy nas w orli szlak
    Z pałaszem na przedzie,
    Janosik powiedzie!
    Dziś nam tonąć w łzach:
    Janosik nie żyje,
    Czarny dół go kryje,
    A pałasz ten rdzawy,
    Co wiódł do Orawy,
    Na wysokiej horze
    Zacięty w jaworze —
    Hej!…
    Baco nasz! baco nasz!
    Dobrych chłopców na zbój masz!
    Dobrzy chłopcy, zbójnicy,
    Zbójnicy,
    Hań! w zamkowej świetlicy
    Każą sobie pięknie grać,
    Wino z beczki szumnie lać!
    Szumnie lać! Hej! Płynie wina złoty zdrój — Szubienice ujrzał zbój: Jakżebym ja wiedzieć chciał,
    Na której bym wisieć miał,
    A od spodku po sam wirch
    Powybijać bym ją dał —
    Hej!
    Dukatami, talarami.
    Aby jasność była z nami,
    Jasność, jak w świetlicy —
    Powybijać bym ją dał,
    Gdybym wisieć miał
    Na tej szubienicy!
    Hory, nasze hory,
    Wy nasze komory!
    Bukowe listeczki
    Nasze poduszeczki!
    Hory, nasze hory,
    Smreki a jawory,
    Wyście ocieniły
    Zbójnickie mogiły!
    Kiej nas szubienica
    Orawska ominie,
    Kiej mamy umierać
    W ojczystej dziedzinie,
    Torbeczką przepaszem
    Grzbiecik pochylony,
    W suchą rękę weźmiem
    Toporek stępiony,
    Każem się prowadzić
    Pod wirchy, na hale,
    Tam już ostateczne
    Wypłaczemy żale.
    Tam złożymy kości
    Na świeżej polanie,
    Choćby je rozniosły
    Kruki a hawranie.
    Tam już ostateczną
    Zakończymy pracę,
    Jak one zbójniki
    Słynni polowace.
    Czy nam pod kościołem,
    Czy nam pod Krywaniem,
    Święta ziemia naszym
    Ostatnim posłaniem!
    Pan Bóg patrzy w jasność,
    Patrzy w ciemną głuszę:
    Z najskrytszego żlebu[21]
    Pozwie naszą duszę.
    A zawsze–ć jest lepiej,
    Ty zbójnicki człeku,
    Spocząć ci pod turnią,
    Przy buczku i smreku!
    Hej!
    Z Orawskiego zamku chłopcy pozierają,
    Czy się popod Tatry buczki ozwijają!
    Ozwija się buczek, jawor się ozwija,
    A chłopcom w ciemnicy[22] biały dzionek mija!
    Mija biały dzionek i nocka im schodzi —
    Skarżą się swej doli junakowie młodzi:
    Na skrwawionych nogach zberczą im kajdany,
    Nie wskoczą na turnie, na skaliste ściany!
    Nie zmierzą niedźwiedzia, nie strącą kozicy,
    Obwisną im ręce hań! na szubienicy.
    Żorują junacy: O mamiczko luba!
    Iżem cię nie słuchał, przyszła na mnie zguba;
    Żem się nie oglądał na twój wieczek stary,
    Dziś mnie opatrują orawskie husary.
    Tak mnie opatrują, że aż krew się leje,
    Jako z tej zwierzyny, strzelonej śród knieje!
    Więdnie limba, więdnie na skalnym urwisku,
    Biadają junacy w orawskiem zamczysku:
    Wysłali panowie orawskich husarzy,
    By nas oblec w mundur, a nas mundur parzy!
    Wysłali z łańcuchem, z grubymi powrozy,
    Żeśmy na turniczkach wystrzelali kozy.
    Wysłali za nami do lasu, do boru,
    Żeśmy im nie chcieli sługiwać u dworu.
    Wysłali z rozkazem, byśmy wypasali
    Te pańskie kierdele[23] na góralskiej hali! —
    Panowie, panowie, husarscy hersztowie,
    Niech wam takie sprawy nie chodzą po głowie!
    Panowie, panowie, ostańcie panami,
    Ale my nie będziem waszymi sługami!
    KrólNa zbój wyruszymy, duszyczka pohula,
    Zabierzem pieniążki, zaniesiem do króla:
    Hej! królu, ty królu, wielki nasz hetmanie,
    Masz–ci te pieniążki, spraw se wojsko za nie!
    Wysztyftuj regiment, huf wysztyftuj zbrojny
    I spiesz do śmiertelnej z nieprawością wojny!…
    Stawiają w Orawie szubienic na rzędy,
    Ku naszym dziedzinom husaryja w pędy!
    Kobieta, Zdrada, ZłodziejKu naszym dziedzinom husaryja sadzi,
    Zejdą się z dziewczyną, dziewczyna nas zdradzi.
    Powiedz–że mi, powiedz, ty frajerko miła,
    Cóżem ci uczynił, żeś mnie tak zdradziła?
    Dla ciebiem w kotliku przynosił dukaty,
    A tyś mnie wepchnęła za żelazne kraty!
    Dla ciebiem rabował koralików sznury,
    Tyś mnie na spętanie wtrąciła w te mury!
    Potom ci przynosił jedwab, aksamity,
    Abym w te łańcuszki dzisiaj był spowity?
    A bodaj–że we mnie piorun był uderzył
    W oną złą godzinę, kiedym ci zawierzył!
    A bodajś, dziewczyno, na wieki przepadła,
    Żeś mi zgotowała te na kark zawadła!…
    ZemstaNie ciesz się, tej głowy nie noś–że tak górnie,
    Jeszcze nas zobaczą wirszyczki a turnie!
    Jeszcze nas na świecie oczy twe zobaczą,
    Lecz nad tobą ojciec i matka zapłaczą!
    Słyszycie te szumy, słyszycie te huki?
    Jak gdyby się granie[24] rozpadały w sztuki!
    Czy to się Dunajec z drogi swej zawrócił
    I huczne swe fale pod te ściany rzucił?
    Hej! to nie Dunajec wody swe tu ciska;
    Płynie on, jak dawniej, popod Kościeliska!
    To końskie kopyta tętnią tak po moście,
    Na orawski zamek harni jadą goście,
    Z pałaszem, na przedzie,
    Janosik ich wiedzie!
    Hej!
    Panowie, panowie,
    Husarscy hersztowie,
    Teraz nie po naszej, lecz po waszej głowie!
    Hej!
    Taniec, ZabawaTańczą już zbójnicy
    W zamkowej świetlicy,
    Każą sobie pięknie grać,
    Wino z beczki szumnie lać!
    Hej!
    A gdy się napiją,
    Gdy się natańcują,
    Te dźwierze[25] wybiją,
    Kajdany rozkują!
    Hej!
    OgieńZamczysko podpalą na wsze cztery wiatry,
    Aż się zczerwienieją nasze siwe Tatry!
    Taki ogieniaszek pod mury podłożą,
    Że w tę nockę ciemną pomkniemy jak w zorzą!
    Pomkniem na swobodę!
    My junaki młode —
    Hej!
    W tę skalną zagrodę!
    Wirszyczkami,
    Turniczkami,
    Zielonymi upłazami,
    Od krzaka do krzaka,
    Z buczaka na pniaka —
    Hej!
    Łańcuch nasz rozkuty:
    Nie pójdziem w rekruty[26],
    Ani też w parobki[27]
    Wiązać cudze snopki,
    Ani na wysłudze
    Paść barany cudze!
    Na wirchy, a turnie
    Poniesiem się górnie,
    Gdzie schodzą na pasze
    Te kozice nasze!
    Na wanty, na czuby,
    Hej! orełku luby,
    Ptaku bystropióry,
    Poniesiem się w chmury!
    Wirszyczkami,
    Turniczkami,
    Za orłami,
    Kozicami,
    Od krzaka do krzaka
    Z buczaka na pniaka!
    Hej!
    Posiejemy strach!
    Hej!
    Janosik na przedzie
    Szyknie nas powiedzie,
    Pałaszem wywinie,
    Aż wszystko złe zginie —
    Hej!
    W szczęśliwej godzinie —
    Hej!
    Zatrwoży się Lach,
    Liptak skrzydła stuli,
    Jak trafion od kuli
    Ścierwożerczy ptak,
    Gdy nas w górny szlak,
    Z pałaszem na przedzie,
    Janosik powiedzie!
    Dziś nam tonąć w łzach!
    Janosik nie żyje,
    Czarny dół go kryje,
    A pałasz ten rdzawy,
    Co nas wiódł z Orawy,
    Na wysokiej horze
    Zacięty w jaworze —
    Ach!…

    Przypisy

    [1]

    Z motywów pieśni ludu zakopiańskiego. [przypis autorski]

    [2]

    wraży — wrogi, obcy. [przypis edytorski]

    [3]

    cużeczka — zdr. od: cucha; góralska męska peleryna lub kurta sukienna, często zdobiona haftami i obszyciami. [przypis edytorski]

    [4]

    wirchy (również poniżej zdr. wirszyczki) — wierchy, szczyty górskie. [przypis edytorski]

    [5]

    hory — góry. [przypis edytorski]

    [6]

    spichrz (lub: spichlerz) — budynek do przechowywania zboża. [przypis edytorski]

    [7]

    knieja — las. [przypis edytorski]

    [8]

    hań–ci — tam, tam–ci. [przypis edytorski]

    [9]

    kany — gdzie, dokąd. [przypis edytorski]

    [10]

    perć — szlak prowadzący przez szczyty gór, granią. [przypis edytorski]

    [11]

    buczak — młody buk. [przypis edytorski]

    [12]

    jedliczka — młoda jodła. [przypis edytorski]

    [13]

    turniczki — zdr. turnie; strome skały, skaliste, ostre szczyty górskie. [przypis edytorski]

    [14]

    ślebodny (gwar.) — swobodny, wolny. [przypis edytorski]

    [15]

    frajereczka (gwar.) — dziewczyna. [przypis edytorski]

    [16]

    luta — sroga. [przypis edytorski]

    [17]

    siklawa — wodospad. [przypis edytorski]

    [18]

    upłaz — rozległy, poziomy lub łagodnie nachylony stok górski; jego część oddzielająca znajdujące się powyżej i poniżej stromizny zbocza. [przypis edytorski]

    [19]

    zakon — prawo, zbiór zasad. [przypis edytorski]

    [20]

    prawy brach — prawdziwy brat. [przypis edytorski]

    [21]

    żleb — podłużne, rynnowate wcięcie przecinające pionowo stok lub ścianę skalną, powstałe na skutek wietrzenia skał. [przypis edytorski]

    [22]

    ciemnica — więzienie. [przypis edytorski]

    [23]

    kierdel (gwar.) — stado owiec. [przypis edytorski]

    [24]

    grań — stromy, ostry, skalisty grzbiet górski, ostra krawędź szczytu. [przypis edytorski]

    [25]

    dźwierze — drzwi. [przypis edytorski]

    [26]

    pójść w rekruty — zostać przymusowo wcielonym do wojska. [przypis edytorski]

    [27]

    pójść w parobki — zostać parobkiem, sługą w czyimś gospodarstwie. [przypis edytorski]

    Zamknij
    Proszę czekać…
    x