TPWL

Wolne Lektury potrzebują pomocy! Wesprzyj bezpłatną bibliotekę internetową i przeczytaj utwory napisane specjalnie dla Ciebie.

x

Spis treści

    I
  1. II
  2. III
  3. IV
  4. V
  1. Cisza: 1 2 3 4
  2. Dźwięk: 1
  3. Góra: 1 2 3
  4. Melancholia: 1
  5. Natura: 1 2 3
  6. Tęsknota: 1

Jan KasprowiczZ wichrów i hal, Z TatrCisza wieczorna

CiszaI

1

Rozmiłowana, roztęskniona,

Góra, NaturaHen! od wieczornej idzie zorzy

Zamykać Tatry w swe ramiona.

Przed nią zawiewa oddech boży:

5

Wonie jedliczne i świerkowe

Ze swych lesistych wstają łoży.

A ona tuli jasną głowę

Do Osobitej[1], by wraz potem

Kłaść ją na piersi Giewontowe.

10

Po reglach muśnie li przelotem,

Czoło Świnniczne[2] w żar rozpali

I Hawrań[3] zleje krwawym złotem.

Tak mknąc po szczycie i po hali,

Z ogniem tęsknicy ginie w dali…

II

15

Płonie kamienna Tatr korona,

CiszaA cisza siada między granie,

Rozleniwiała, rozmarzona.

Nad przepaściami niema stanie,

Senność przelewa w mgieł opary,

20

Po skałach wiesza zadumanie.

Ani się ozwie bór prastary:

Ona milczeniem gniecie smreki[4],

Unieruchamia ich konary.

Melancholia, TęsknotaPrzez cały przestwór, przez daleki,

25

Głuchą za sobą tęskność wlecze,

Snać[5] dźwigającą wieki… wieki…

Za nią, jak zdrój, co ledwie ciecze,

Snują się ciężkie myśli człecze…

III

CiszaOwiana mgłami różowemi,

30

Przystaje w drodze zalękniona,

Przykłada ucho swe do ziemi:

Nic!… tylko gdzieś tam echo kona,

Tylko przygasa obłok krwawy,

Góra, NaturaTylko blednieje Tatr korona.

35

DźwiękPomrok osłania skalne ławy,

A od nich płynie do stóp ciszy

Li jednostajny szmer siklawy[6].

Czasem zaklęty las zadyszy,

Albo wystrzelił krzyk pastuszy

40

I zmilkł… I ona znów nie słyszy

Nic w tej przelękłej, mrocznej głuszy

Nic, prócz pojęku twojej duszy…

IV

Rozmiłowana, roztęskniona,

Góra, NaturaSchodzi powoli od miesiąca

45

Zamykać Tatry w swe ramiona.

Po halach srebrne krople strąca,

Srebrzy potoków seledyny,

Ciche pacierze szeptająca.

Upłazy tuli w całun siny,

50

Szkliwy, jak przędze te pajęcze;

Blask żenie srebrny na gęstwiny;

Blask żenie srebrny na przełęcze,

Na wirchy, kopy, na grzebienie,

Na przepaściste ścian poręcze —

55

Blask naokoło srebrny żenie,

Z nim wyczerpanie i omdlenie.

V

CiszaOpadły Tatry i omdlały,

Gdy na nie cisza rozmarzona

Płaszcz zarzuciła wiewny, biały;

60

Gdy rozpostarła swe ramiona —

Srebrnej rozświetli mgławe smugi

Garnące czoła gór do łona:

Jak pas szeroki, jak pas długi,

Od Lodowego[7] do Krywania[8],

65

A z nimi puszcze, stawy, strugi,

Szczyt się przy szczycie ku niej słania…

Ona omdlenie wciąż rozsiewa,

Aż w tym bezkresie wyczerpania,

Tuląc się gdzieś do limby[9] drzewa,

70

Sama wraz z bólem twym omdlewa..

Przypisy

[1]

Osobita — nazwa góry, znajdującej się w Tatrach Zachodnich. [przypis edytorski]

[2]

Świnica — nazwa szczytu, znajdującego się w Tatrach; cechą charakterystyczną Świnicy są dwa wierzchołki. [przypis edytorski]

[3]

Hawrań — nazwa szczytu, znajdującego się w Tatrach po stronie słowackiej. [przypis edytorski]

[4]

smrek — świerk. [przypis edytorski]

[5]

snać (starop.) — przecież, zapewne, prawdopodobnie. [przypis edytorski]

[6]

siklawa — tu: wodospad. [przypis edytorski]

[7]

Lodowy — nazwa szczytu w Tatrach po stronie słowackiej. [przypis edytorski]

[8]

Krywań — nazwa szczytu w Tatrach po stronie słowackiej. [przypis edytorski]

[9]

limba — gatunek drzewa z rodziny sosnowatych. [przypis edytorski]

Close
Please wait...