Wolne Lektury potrzebują pomocy...


Potrzebujemy Twojej pomocy!

Na stałe wspiera nas 372 czytelników i czytelniczek.

Niestety, minimalną stabilność działania uzyskamy dopiero przy 1000 regularnych darczyńców. Dorzucisz się?

Tak, dorzucę się do Wolnych Lektur!
Tym razem nie pomogę, przechodzę prosto do biblioteki
Znajdź nas na YouTube

Audiobooki Wolnych Lektur znajdziesz na naszym kanale na YouTube.
Kliknij, by przejść do audiobooków.

x
Cisza wieczorna → ← Wiatr halny

Spis treści

    I
  1. II
  2. III
  3. IV
  1. Bezpieczeństwo: 1
  2. Cierpienie: 1
  3. Drzewo: 1 2 3 4
  4. Góra: 1
  5. Kwiaty: 1 2 3 4
  6. Młodość: 1
  7. Natura: 1 2
  8. Przemiana: 1
  9. Rośliny: 1
  10. Samotnik: 1
  11. Starość: 1
  12. Strach: 1 2
  13. Śmierć: 1 2 3 4
  14. Światło: 1
  15. Trup: 1 2 3
  16. Walka: 1
  17. Woda: 1
  18. Zwierzęta: 1

Jan KasprowiczZ wichrów i hal, Z TatrKrzak dzikiej róży w Ciemnych Smreczynach

Żonie poświęcam

I

Gdzie pawiookie drzemią stawy,
Kwiaty, Natura, RoślinyKrzak dzikiej róży pąs swój krwawy
Na plamy szarych złomów ciska.
U stóp mu bujne rosną trawy.
Bokiem się piętrzy turnia[1] śliska,
Kosodrzewiny wężowiska
Poobszywały głaźne ławy[2]
StrachSamotny, senny, zadumany,
Skronie do zimnej tuli ściany,
Jakby się lękał tchnienia burzy.
Cisza… O liście wiatr nie trąca,
Drzewo, Śmierć, TrupA tylko limba próchniejąca
Spoczywa obok krzaku róży.

II

Światło, WodaSłońce w niebieskim lśni krysztale,
Światłością stały się granity,
Ciemnosmreczyński las spowity
W blado błękitne, wiewne fale.
Szumna siklawa[3] mknie po skale,
Pas rozwijając srebrnolity,
A przez mgły idą, przez błękity,
Jakby wzdychania, jakby żale.
KwiatyW skrytych załomach, w cichym schronie,
Między graniami[4] w słońcu płonie,
Zatopion w szum, krzak dzikiej róży…
Do ścian się tuli jakby we śnie,
Drzewo, ŚmierćA obok limbę toczą pleśnie,
Limbę, zwaloną tchnieniem burzy.

III

Cierpienie, StrachLęki! wzdychania! rozżalenia,
Przenikające nieświadomy
Bezmiar powietrza!… Hen! na złomy,
Na blaski turnic, na ich cienia
ZwierzętaStado się kozic rozprzestrzenia;
Nadziemskich lotów ptak łakomy
Rozwija skrzydeł swych ogromy;
Świstak gdzieś świszcze spod kamienia.
KwiatyA między zielska i wykroty,
Jak lęk, jak żal, jak dech tęsknoty
Wtulił się krzak tej dzikiej róży.
Przy nim, ofiara ach! zamieci,
Drzewo, Śmierć, TrupCzerwonym próchnem limba świeci,
Na wznak rzucona świstem burzy…

IV

O rozżalenia! o wzdychania!
O tajemnicze, dziwne lęki!…
NaturaZiół zapachniały świeże pęki
Od niw liptowskich, od Krywania.
W dali echowe słychać grania:
Jakby nie z tego świata dźwięki
Płyną po rosie, co hal miękki
Aksamit w wilgną biel osłania.
W seledyn stroją się niebiosy,
KwiatyWilgotna biel wieczornej rosy
Błyszczy na kwieciu dzikiej róży.
Drzewo, Śmierć, TrupA cichy powiew krople strąca
Na limbę, co tam próchniejąca
Leży, zwalona wiewem burzy…

Przypisy

[1]

turnia — stromy, skalisty szczyt. [przypis edytorski]

[2]

głaźne ławy — ławy utworzone z głazów. [przypis edytorski]

[3]

siklawa — Siklawa to największy wodospad w Polsce, znajdujący się w Tatrach Wysokich; tu: każdy wodospad górski. [przypis edytorski]

[4]

grań — stromy, skalisty grzbiet górski. [przypis edytorski]

Close
Please wait...