Aby móc stabilnie działać w 2026 roku, potrzebujemy Twojego wsparcia!
dowiedz się więcej

Wpłać
 
300 000 zł

Cześć, jestem Dominik. Jestem właścicielem Postęp Studio i razem z Wolnymi Lekturami od ponad dwóch lat realizujemy dla Was audiobooki, których możecie słuchać za darmo.

Z tego miejsca chciałbym Was też zaprosić do wspierania po prostu Wolnych Lektur, bo Wolne Lektury istnieją właśnie dzięki Wam i dzięki Wam mogą takie projekty tu działać. Tylko po prostu liczą na mały gest od Was, od Ciebie, który może przyczynić się do tego, żeby nasza kultura mogła dalej trwać, istnieć i zachować się na lata.

Zapraszam do wsparcia.

Wesprzyj Wolne Lektury — teraz, zanim zapomnisz
Szacowany czas do końca: -
Tadeusz Miciński, W mroku gwiazd, Zatoka tęcz, Minotaur
(Powiało na mnie morze snów...) → ← Anamnezis

Spis treści

      Tadeusz MicińskiZatoka tęczMinotaur

      1
      Śniłem sen dziwny: żeśmy klęczeli oboje
      w kościelnym zmroczu lip —
      a z rozsrebrzonych ołtarzy
      sypał się kwiat — anielskich pełen twarzy —
      5
      a na powietrzu brzęczą złote roje.
      I klęczeliśmy przed sobą oboje
      i usta nasze spoiły się łzami
      i nie było już świata przed nami —
      i tylko jedna świętość: serce Twoje.
      10
      Ponad borami
      krwawiło się zorze
      i słychać szum!
      tak chrzęszczą zbroje,
      lub do księżyca wzbierające morze,
      15
      a my słuchając, klęczymy oboje.
      Potem — uniósłszy mą dłoń —
      z licem płomiennem Ariadny
      wwiodłaś mię w grobów zamkniętych podwoje,
      a w głębi huczał Ten co mrokiem władny
      20
      i pod kopyta zabrał serc oboje.
      I po wykutej z bronzu wężownicy
      przez gąszcza maków i modre powoje —
      ciała nam złocił blask różanolicy
      — to księżyc,
      25
      wschodząc — żegnał nas oboje.
      I już na wieki — w kolumnowej sali —
      pojrzałem w morskie lśniące oczy Twoje.
      Jakby mię w grobie ziemią osypali,
      uczułem wiew, co gasił serc oboje.
      30
      Ale się jeszcze roztliło zarzewiem,
      osamotnione w głębiach serce moje.
      …Jeziora białym okryte modrzewiem
      i gór dymiących napowietrzne zwoje.
      Wir mię unosił do skalistej groty,
      35
      gdzie króle w złotych maskach i heroje;
      przez loch w sklepieniu widzę gwiazd obroty
      — błyska mi oczu fosforycznych dwoje.
      A były drżące, jak noc przed obłędem,
      wicher w nich szalał, gniew i niepokoje.
      40
      Wbiłem miecz z rozpędem —
      miedziana jękła pierś —
      on błogosławił krwią swą
      nas oboje:
      — Ja
      45
      — duchy z głębin mroku
      — wywiodłem, biorąc ból i wieczne znoje.
      — Z gwiazd niedosiężnych
      — umieram wyroku,
      — aby rozpalić
      50
      — męką serc oboje.
      — — — — — — — — — —
      Nad pustym błądzę brzegiem Acheronu,
      gdzie z pęknięć
      płyną law czerwonych zdroje.
      55
      I gwiazdom śpiewam hymn
      podobny dzwonu.
      A w dzwon ten bije śmierć.
      Znów nas oboje —
      ja —
      60
      i Śmierć.
      Widzącemu umierających i zmartwychwstałych Dr. Krajewskiemu
      Szpital Dzieciątka Jezus r. 1891.
      Bezpieczne płatności zapewniają: PayU Visa MasterCard PayPal

      Dane do przelewu tradycyjnego:

      nazwa odbiorcy

      Fundacja Wolne Lektury

      adres odbiorcy

      ul. Marszałkowska 84/92 lok. 125, 00-514 Warszawa

      numer konta

      75 1090 2851 0000 0001 4324 3317

      tytuł przelewu

      Darowizna na Wolne Lektury + twoja nazwa użytkownika lub e-mail

      wpłaty w EUR

      PL88 1090 2851 0000 0001 4324 3374

      Wpłaty w USD

      PL82 1090 2851 0000 0001 4324 3385

      SWIFT

      WBKPPLPP

      Skopiuj link Skopiuj cytat
      Zakładka Istniejąca zakładka Notka
      Słuchaj od tego miejsca