Aby móc stabilnie działać w 2026 roku, potrzebujemy Twojego wsparcia!
dowiedz się więcej

Wpłać
 
300 000 zł

Cześć, jestem Dominik. Jestem właścicielem Postęp Studio i razem z Wolnymi Lekturami od ponad dwóch lat realizujemy dla Was audiobooki, których możecie słuchać za darmo.

Z tego miejsca chciałbym Was też zaprosić do wspierania po prostu Wolnych Lektur, bo Wolne Lektury istnieją właśnie dzięki Wam i dzięki Wam mogą takie projekty tu działać. Tylko po prostu liczą na mały gest od Was, od Ciebie, który może przyczynić się do tego, żeby nasza kultura mogła dalej trwać, istnieć i zachować się na lata.

Zapraszam do wsparcia.

Wesprzyj Wolne Lektury — teraz, zanim zapomnisz
Szacowany czas do końca: -
Tadeusz Miciński, W mroku gwiazd, Zatoka tęcz, Meduza
Wyspa Gorgon → ← Droga Mleczna

Spis treści

      Tadeusz MicińskiZatoka tęczMeduza

      1
      Z grot czarnych, które rzeźbi sen i obłąkanie,
      z podziemi, gdzie wśród ognia żyje płaz —
      potok łez moich w zamęcie i pianie
      zapada w głuche bezdźwięczne otchłanie,
      5
      gdzie Bóg się wyparł nas.
      Zębate wieże i skaliste grody,
      księżyce krwawe, zatopione w mgle —
      miraże świateł, lodowe ogrody
      i widm okropnych wyjące narody,
      10
      co szarpią mnie.
      Ty żyjesz w raju, ja mrę na Golgocie —
      na kresach duszy, gdzie Magog i Gog —
      grudę Twej ziemi rozbijam w tęsknocie,
      by Twoich świątyń iskrzyły się krocie —
      15
      i pełznę w mrok.
      Ja matka bogów — niosę Ciebie w łonie —
      choć nad mą głową syczy wężów gniew
      i patrzę w zimne ołowiane tonie,
      serce mgłą krwawą jeszcze Ci wyzionie
      20
      łabędzi śpiew.
      Bo Cię tak wielbię, żeś mnie bardzo zmęczył,
      i smagał grzechem i pędził mnie wzwyż —
      a nad przepaścią Anioł się roztęczył —
      i gwiazd obłędem serce me uwieńczył —
      25
      i wzniósł na krzyż.
      Własne królestwa rozwaliłam w gruzy,
      by cię nie straszyć bezmiarem mych mąk —
      ale się spojrzeć strzeż w lico Meduzy,
      gdzie z obłąkanych oczu płyną czarne śluzy
      30
      na gwoździe rąk.
      W zimnym Tartarze — ja posąg antyczny,
      z torsem bez kolan i oczyma z dziur —
      uśmiech na twarzy mojej sardoniczny,
      a w piersiach źródło miłości mistycznej,
      35
      jak tęcza z chmur.
      Bezpieczne płatności zapewniają: PayU Visa MasterCard PayPal

      Dane do przelewu tradycyjnego:

      nazwa odbiorcy

      Fundacja Wolne Lektury

      adres odbiorcy

      ul. Marszałkowska 84/92 lok. 125, 00-514 Warszawa

      numer konta

      75 1090 2851 0000 0001 4324 3317

      tytuł przelewu

      Darowizna na Wolne Lektury + twoja nazwa użytkownika lub e-mail

      wpłaty w EUR

      PL88 1090 2851 0000 0001 4324 3374

      Wpłaty w USD

      PL82 1090 2851 0000 0001 4324 3385

      SWIFT

      WBKPPLPP

      Skopiuj link Skopiuj cytat
      Zakładka Istniejąca zakładka Notka
      Słuchaj od tego miejsca