Aby móc stabilnie działać w 2026 roku, potrzebujemy Twojego wsparcia!
dowiedz się więcej

Wpłać
 
300 000 zł

Cześć, jestem Dominik. Jestem właścicielem Postęp Studio i razem z Wolnymi Lekturami od ponad dwóch lat realizujemy dla Was audiobooki, których możecie słuchać za darmo.

Z tego miejsca chciałbym Was też zaprosić do wspierania po prostu Wolnych Lektur, bo Wolne Lektury istnieją właśnie dzięki Wam i dzięki Wam mogą takie projekty tu działać. Tylko po prostu liczą na mały gest od Was, od Ciebie, który może przyczynić się do tego, żeby nasza kultura mogła dalej trwać, istnieć i zachować się na lata.

Zapraszam do wsparcia.

Wesprzyj Wolne Lektury — teraz, zanim zapomnisz
Szacowany czas do końca: -
Tadeusz Miciński, W mroku gwiazd, Już świt, Dusza w czyścu
Krzyż → ← Samobójca

Spis treści

      Tadeusz MicińskiJuż świtDusza w czyścu

      1
      Umarłych cieniom i w gwiezdne kurhany,
      składam tę urnę przetlonych pamiątek.
      jakoby ciała umarłych dzieciątek.
      Bo duch mój z ziemskiej jasności wygnany
      5
      wstecz się ogląda na rodzinne łany
      i nim go śnieżne pochłoną zamieci
      do chat się tuli, gdzie łuczyna świeci.
      W umarłych święto, w jęki niepowrotne,
      serce się moje nie czuje samotne.
      10
      Ach, pamiętam knieje, szumiące dokoła,
      świegot ptastwa, ryk zwierza i dymiące sioła —
      wonie traw pokoszonych i białe bociany,
      lecące gdzieś aż z Indyów na mój dach żerdziany.
      Dziś — pół świata zbłądziwszy na smętnem błąkaniu —
      15
      Tobie, coś moją młodość widziała w zaraniu —
      Lipo cmentarna! Xieni pszczół i roju
      duszyczek, co już doznały wiecznego spokoju —
      pod cieniem Twoim, pod Twoją obroną
      chciałbym złożyć mą duszę, jak falę znużoną
      20
      i lśnić w Twoich konarach zbłękitnionym niebem —
      a męką moją, jak czarnym podzielić się chlebem
      z oną Królową, co była duchów żywicielka —
      a za Chrystusem zeszła w otchłań…
      I teraz Cień jej błąka się w wichrowe noce,
      25
      a w oczach wypalonych szrężoga migoce
      i jasność wielka.
      Chciałbym pługiem rozorać krwawe sarkofagi
      i z płomieniem — w królewski zejść grób —
      i w krysztalny grać dzwon — i wziąć na ramiona
      30
      i nieść Bogu, aż oczy odemknie przelśniona
      i zorzami rozbłyśnie jej trup —
      i pokłonią się króle i myrrhę przyniosą jej magi
      i przyjdzie Oblubieniec —
      ze zbóż jasnych da wieniec —
      35
      a śmierć, jak suchy liść
      odtrąci z Jej łona —
      i wstanie zbłękitniona
      i będzie ku nam iść.
      Lecz za winy własne lub mojego rodu
      40
      na niwach spustoszonych umierając z głodu,
      u źródeł jadem strutych konając z pragnienia,
      to się spalam w pożarach, to marznę wśród cienia —
      w rozpękłych górach lawy księżyca martwego.
      Idzie wiejskie pacholę przed Maryi ołtarze —
      45
      niech Cię, moja dziecino, pychą Bóg nie każe —
      i niech Cię odtąd Aniołowie strzegą.
      Bezpieczne płatności zapewniają: PayU Visa MasterCard PayPal

      Dane do przelewu tradycyjnego:

      nazwa odbiorcy

      Fundacja Wolne Lektury

      adres odbiorcy

      ul. Marszałkowska 84/92 lok. 125, 00-514 Warszawa

      numer konta

      75 1090 2851 0000 0001 4324 3317

      tytuł przelewu

      Darowizna na Wolne Lektury + twoja nazwa użytkownika lub e-mail

      wpłaty w EUR

      PL88 1090 2851 0000 0001 4324 3374

      Wpłaty w USD

      PL82 1090 2851 0000 0001 4324 3385

      SWIFT

      WBKPPLPP

      x
      Skopiuj link Skopiuj cytat
      Zakładka Istniejąca zakładka Notka
      Słuchaj od tego miejsca