Aby móc stabilnie działać w 2026 roku, potrzebujemy Twojego wsparcia!
dowiedz się więcej

Wpłać
 
300 000 zł

Cześć, jestem Dominik. Jestem właścicielem Postęp Studio i razem z Wolnymi Lekturami od ponad dwóch lat realizujemy dla Was audiobooki, których możecie słuchać za darmo.

Z tego miejsca chciałbym Was też zaprosić do wspierania po prostu Wolnych Lektur, bo Wolne Lektury istnieją właśnie dzięki Wam i dzięki Wam mogą takie projekty tu działać. Tylko po prostu liczą na mały gest od Was, od Ciebie, który może przyczynić się do tego, żeby nasza kultura mogła dalej trwać, istnieć i zachować się na lata.

Zapraszam do wsparcia.

Wesprzyj Wolne Lektury — teraz, zanim zapomnisz
Szacowany czas do końca: -
Tadeusz Miciński, W mroku gwiazd, Już świt, Już świt
Płyną ciche, srebrne łzy... → ← Msza żałobna

Spis treści

      Tadeusz MicińskiJuż świt

      1
      Już świt… Purpury są na niebie.
      Już świt… wciąż nocne straszą mary.
      Sen to? czy zjaw? czy jakie czary?
      Dusza mogiłę własną grzebie.
      5
      Dusza ma blada z przerażenia
      jako te zimne mgły na polu —
      dusza się lęka swego cienia —
      ten cień czerwony jest od bolu.
      Ptaki się budzą — lecz ja słyszę:
      10
      coś w moim sercu łzami rosi —
      w dół się przechylam — w wielką ciszę —
      serce się moje w dal unosi —
      serce się moje w dal wydziera —
      i już się stroi w kij pątniczy —
      15
      w kamienną czarkę łzy swe zbiera,
      gdy będzie konać — Bóg policzy…
      [Tylko mi nie płacz, nie łam dłoni —
      ze snów otrząśnij się złowrogich —
      jest coś, co nas przed zgubą broni —
      20
      nas — i naszemu sercu drogich…]
      . . . . . . . . . . . .
      Już Anioł chodzi między mgłami
      i je owiewa skrzydły swemi —
      i tak uświęca, że nie plami
      25
      ich pył, ni ciężar smętnej ziemi.
      Jako przejrzyste, senne morze
      fioletem lśniące i błękitem,
      falują mgły te po przestworze
      srebrzysto-jasnem, złotolitem.
      30
      Nagle się mienią na różowo,
      jakby od szczęścia zapłonione —
      tak przenajświętsza Cię Królowo,
      maluje serce rozmodlone:
      w złoto-zielonej mgieł obręczy
      35
      ognista róża lśni szkarłatem —
      rozwiewa skrzydła ponad światem —
      raczej na światów gdzieś przełęczy.
      Drzewa jak wyspy koralowe
      zaczarowane, niepojęte —
      40
      obłoki jak kadzidło święte,
      czerwone wewnątrz i lilowe.
      . . . . . . . . . . . .
      Słychać za szybą tuż brzęczenie —
      to motyl rwie się do swobody —
      45
      leć — i poleciał na ogrody —
      leć — i nieś słońcu pozdrowienie.
      Słońce — Ty jesteś ziemi królem!
      Boże — Ty jesteś świata słońcem!
      Duszo — Ty jesteś bóstwa gońcem!
      50
      Serce — Ty jedno — wiecznym bólem.
      Bezpieczne płatności zapewniają: PayU Visa MasterCard PayPal

      Dane do przelewu tradycyjnego:

      nazwa odbiorcy

      Fundacja Wolne Lektury

      adres odbiorcy

      ul. Marszałkowska 84/92 lok. 125, 00-514 Warszawa

      numer konta

      75 1090 2851 0000 0001 4324 3317

      tytuł przelewu

      Darowizna na Wolne Lektury + twoja nazwa użytkownika lub e-mail

      wpłaty w EUR

      PL88 1090 2851 0000 0001 4324 3374

      Wpłaty w USD

      PL82 1090 2851 0000 0001 4324 3385

      SWIFT

      WBKPPLPP

      x
      Skopiuj link Skopiuj cytat
      Zakładka Istniejąca zakładka Notka
      Słuchaj od tego miejsca