Aby móc stabilnie działać w 2026 roku, potrzebujemy Twojego wsparcia!
dowiedz się więcej

Wpłać
 
300 000 zł

Cześć, jestem Dominik. Jestem właścicielem Postęp Studio i razem z Wolnymi Lekturami od ponad dwóch lat realizujemy dla Was audiobooki, których możecie słuchać za darmo.

Z tego miejsca chciałbym Was też zaprosić do wspierania po prostu Wolnych Lektur, bo Wolne Lektury istnieją właśnie dzięki Wam i dzięki Wam mogą takie projekty tu działać. Tylko po prostu liczą na mały gest od Was, od Ciebie, który może przyczynić się do tego, żeby nasza kultura mogła dalej trwać, istnieć i zachować się na lata.

Zapraszam do wsparcia.

Wesprzyj Wolne Lektury — teraz, zanim zapomnisz
Szacowany czas do końca: -
Władysław Syrokomla, Rymy ulotne, Wariant z pieśni gminnej
Westchnienie majowe → ← Muzyka

Spis treści

    1. Koń: 1
    2. Melancholia: 1
    3. Smutek: 1
    4. Wiosna: 1
    5. Żałoba: 1

    Władysław SyrokomlaRymy ulotneWariant z pieśni gminnej

    1
    WiosnaOdżyła sosna, zakwitła kalina,
    Rozpękła brzoza wiosnę przypomina:
    «Wiosno ty, wiosno! — powtarzają wkoło —
    Jak oczom miło, jak sercu wesoło!»
    5
    — Grzech pozazdrościć, lecz Boże mój! Boże,
    Jak ten szczęśliwy kto wiosnę czuć może!
    Smutek, Melancholia, ŻałobaBracia! Ja wiosnę podziwiałbym z wami,
    Ale ja świata nie widzę za łzami,
    Chciałbym odetchnąć, lecz zaparte łono,
    10
    Jak gdyby piersi kamieniem tłoczono;
    Zielone moje łąki i pastwiska,
    Krzewiste zboże na morgach połyska,
    Lecz w sercu chwasty, żal duszę rozrywa,
    Nie bierze chętka do kosy i żniwa.
    15
    Poszedłbym w pole świtającym dzionkiem,
    By się pomodlić razem ze skowronkiem,
    Lecz słaba ręka pługa nie udźwignie,
    A w zaschłych piersiach modlitwa zastygnie.
    KońSiadłbym na konia i leciał jak strzała,
    20
    Boleść by może z wiatrem uleciała:
    Próżna ochota, bo w nieszczęsnéj dobie,
    I koń mój dzielny zesmutniał przy żłobie,
    Gdy go dosiędę, z wolna się pomyka,
    Jak obciążony trumną nieboszczyka.
    25
    Ludzie wy, ludzie! W szczérym rozhoworze[1],
    Niech ja się spłaczę, niech duszę otworzę,
    Lecz mowa smutna, zgorzkniała i sucha,
    Odstrasza ludzi i nikt jéj nie słucha, —
    Ojcze mój, ojcze! Poradź mi w niedoli,
    30
    O matko moja, jak mi serce boli[2]!

    16 lipca 1848

    Przypisy

    [1]

    rozhowor (z rus.) — rozmowa. [przypis edytorski]

    [2]

    jak mi serce boli — dziś popr. z D.: jak mnie (…) boli. [przypis edytorski]

    Bezpieczne płatności zapewniają: PayU Visa MasterCard PayPal

    Dane do przelewu tradycyjnego:

    nazwa odbiorcy

    Fundacja Wolne Lektury

    adres odbiorcy

    ul. Marszałkowska 84/92 lok. 125, 00-514 Warszawa

    numer konta

    75 1090 2851 0000 0001 4324 3317

    tytuł przelewu

    Darowizna na Wolne Lektury + twoja nazwa użytkownika lub e-mail

    wpłaty w EUR

    PL88 1090 2851 0000 0001 4324 3374

    Wpłaty w USD

    PL82 1090 2851 0000 0001 4324 3385

    SWIFT

    WBKPPLPP

    Skopiuj link Skopiuj cytat
    Zakładka Istniejąca zakładka Notka
    Słuchaj od tego miejsca