Aby móc stabilnie działać w 2026 roku, potrzebujemy Twojego wsparcia!
dowiedz się więcej

Wpłać
 
300 000 zł

Cześć, jestem Dominik. Jestem właścicielem Postęp Studio i razem z Wolnymi Lekturami od ponad dwóch lat realizujemy dla Was audiobooki, których możecie słuchać za darmo.

Z tego miejsca chciałbym Was też zaprosić do wspierania po prostu Wolnych Lektur, bo Wolne Lektury istnieją właśnie dzięki Wam i dzięki Wam mogą takie projekty tu działać. Tylko po prostu liczą na mały gest od Was, od Ciebie, który może przyczynić się do tego, żeby nasza kultura mogła dalej trwać, istnieć i zachować się na lata.

Zapraszam do wsparcia.

Wesprzyj Wolne Lektury — teraz, zanim zapomnisz
Szacowany czas do końca: -
Władysław Syrokomla, Rymy ulotne, Pogrzeb młodego rolnika
← Na echo dzwonu

Spis treści

    1. Chłop: 1
    2. Obyczaje: 1
    3. Pamięć: 1
    4. Praca: 1
    5. Śmierć: 1
    6. Trup: 1
    7. Upiór: 1
    8. Żałoba: 1

    Władysław SyrokomlaRymy ulotnePogrzeb młodego rolnikaSielanka

    1
    Wczora, młody łazarzu[1], śledząc wzrok twój pilno,
    I słysząc w zeschłych piersiach muzykę mogilną,
    Tętno co słabo kołata…
    Kłamałem twéj rodzinie i tobie, i sobie:
    5
    Że cię ręka lekarza podźwignie w chorobie,
    Że jeszcze wrócisz do świata.
    Dzisiaj — w jodłowéj trumnie leży trup młodzieńczy,
    Matka upadłszy na twarz, żałościwie jęczy,
    Głową o trumnę uderza;
    10
    Na ławie cudzy ludzie wzdychają przy czarce,
    Wzdycha ojciec, że stracił pomoc w gospodarce,
    A dzwonnik śpiéwa z psałterza.
    Promień rannéj jutrzeńki do chaty się wciska,
    I jakby dla źniewagi, dla urągowiska,
    15
    Twarz trupią oświeca jaśnie —
    Stosowniejsza dla ciebie, o biédny młodzianie!
    Lampa, co krwią migoce na sczerniałéj ścianie,
    Buchnie… to znowu przygaśnie…
    Biją w dzwonek cerkiewny… to już hasło znaczy,
    20
    Że skończona przy grobie robota kopaczy,
    Już robak czeka w mogile!
    Już przychodzi ksiądz z krzyżem… o zaczekaj księże!
    Nim ojciec czarnych wołów do wozu nie wprzęże,
    Zostaw nam gościa przez chwilę…
    25
    Zakołatała wieko wierna ręka cieśli,
    Wóz słomą potrząsnęli i trumnę wynieśli,
    Karawan chatę wymija —
    Z żółtemi gromnicami, w uroczystéj parze,
    Śpiewając podchmieleni idą gospodarze,
    30
    Płacz niewiast niebo przebija.
    Nawet wójt, choć twarz jego tak groźna i dzika,
    Uszanował pokłonem trumnę nieboszczyka,
    Trup, Śmierć, Chłop, Praca, Obyczaje, ŻałobaMłodzieńcze! straszno ci w grobie?
    W obumarłych źrzenicach łza ci pewno stoi,
    35
    Żal sercu rzucać wioskę, gdzie cudzy i swoi,
    Tak rzewnie płaczą po tobie?!
    A jednak ja przechodzień, co patrzę z daleka.
    Czuję jak się krew moja pod sercem zapieka,
    Jak mię pot zimny opływa; —
    40
    To nie po tobie płaczą — o! im tylko szkoda
    Że zaskrzepła na zawsze twoja ręka młoda,
    Do sianokosu i żniwa.
    Bo twa ręka z siekierą była oswojona,
    Bo już sochę dźwigały twe młode ramiona,
    45
    Już zdobywałeś kęs chleba!
    Cóż za dziw, że rodzina, że wójt nawet czuły?
    Bo się twoje ramiona z zaprzęgu wyzuły…
    To żal nie taki, jak trzeba!…
    Idzie młoda żniwiarka z zakwieconą głową…
    50
    Może westchnie… wyleje łezkę ukradkową,
    Święte współczucie obudzi —
    Gdzie tam?? póki zaręczyn nie zapiją starzy,
    Żadne się młode dziewczę kochać nie odważy —
    Płakać po chłopcu… wstyd ludzi.
    55
    Ostróżna[2]!… gdyby świat ten nie był zimnym tyle,
    Smutno by ci tak młodo zakostnieć w mogile,
    Nie chciałbyś rzucać nas może;
    Cierpiałbyś — jakbyć serce na połowę darto[3],
    Ale teraz poznawszy, że i żyć nie warto,
    60
    Pokochasz grób twój nieboże!
    Przy mogile gromadki zbierają się tłumne —
    Słychać, jak garści piasku uderzają w trumnę,
    Już spoczął w ziemi syn kmieci;
    I kłodę położyli na jego kurhanie,
    65
    I dzwonek ostateczne zagrał pożegnanie:
    Niech wieczna światłość mu świeci!
    Upiór, PamięćWieczorem wy umarli niekiedy umiecie,
    Wziąwszy postać upiora, błąkać się po świecie,
    Odwiedzać rodzinne sioła —
    70
    I u lubego okna podsłuchiwać z cicha,
    Czy rodzina pamięta, czy kochanka wzdycha,
    Czy kto twe imię zawoła.
    Nie chodź młody upiorze, do lubéj, do braci,
    Bo ci się twa ciekawość boleśnie odpłaci!
    75
    Za miesiąc — obaczysz pono[4]
    Grób twój w zielsku, a imię w niepamięci ludzi,
    Śpij twardo, nim cię Pan Bóg ze snu nie rozbudzi,
    Zapomnij przeszłość minioną!

    10 sierpnia 1851

    Przypisy

    [1]

    łazarz — tu: zmarły; od imienia postaci biblijnej, a nast. świętego kościoła chrześcijańskiego, Łazarza z Betanii, brata Marii i Marty, uczennic Chrystusa, który wg Ewangelii wskrzesił Łazarza z martwych na usilne prośby sióstr. [przypis edytorski]

    [2]

    ostróżny — dziś: ostrożny. [przypis edytorski]

    [3]

    jakbyć serce na połowę darto — jakby ci rozdzierano serce na pół. [przypis edytorski]

    [4]

    pono — podobno, prawdopodobnie. [przypis edytorski]

    Bezpieczne płatności zapewniają: PayU Visa MasterCard PayPal

    Dane do przelewu tradycyjnego:

    nazwa odbiorcy

    Fundacja Wolne Lektury

    adres odbiorcy

    ul. Marszałkowska 84/92 lok. 125, 00-514 Warszawa

    numer konta

    75 1090 2851 0000 0001 4324 3317

    tytuł przelewu

    Darowizna na Wolne Lektury + twoja nazwa użytkownika lub e-mail

    wpłaty w EUR

    PL88 1090 2851 0000 0001 4324 3374

    Wpłaty w USD

    PL82 1090 2851 0000 0001 4324 3385

    SWIFT

    WBKPPLPP

    x
    Skopiuj link Skopiuj cytat
    Zakładka Istniejąca zakładka Notka
    Słuchaj od tego miejsca