Potrzebujemy Twojej pomocy!

Na stałe wspiera nas 472 czytelników i czytelniczek.

Niestety, minimalną stabilność działania uzyskamy dopiero przy 500 regularnych darczyńców. Dorzucisz się?

Szacowany czas do końca: -
Artur Oppman, O Jasiu Dręczycielu, o Józiu Gapicielu, o Cesi Cmokosi i o spalonej Zosi, Okropna przygoda Zosi, co się zapałkami bawiła
Napowietrzna podróż Frania próżniaka → ← O Józiu Gapicielu

Spis treści

      Artur OppmanOkropna przygoda Zosi, co się zapałkami bawiła

      1
      Och! wypadek stał się straszny!
      Ach! Okropna rzecz się stała!
      Mama Zosi sześcioletniej
      Raz do miasta wyjść musiała,
      5
      Więc do Zosi mówi małej:
      „Bąźdże grzeczną, moja córko,
      Tu z kotkami baw się ładnie,
      I nie biegaj na podwórko”.
      Wyszła mama na ulicę.
      10
      Przeminęło pół godzinki,
      A już nasza panna Zofia
      Jakieś kwaśne robi minki.
      „Ej, doprawdy, nudzi mi się
      Tak wciąż bawić się z kotkami,
      15
      Ot, poszukam też w stoliczku
      Pudełeczka z zapałkami!
      Jakiż śliczny ich płomyczek,
      I czerwone te iskierki!
      Ach! wspaniałe dla mych Mruczków
      20
      Zrobiłabym fajerwerki!”
      I nuż szukać. Aż w szkatułce,
      Gdy z niej Zosia zdjęła wieczko,
      Patrzy: leży caluteńkie
      Z zapałkami pudełeczko.
      25
      Zosia chwyta je czemprędzej
      I otwiera wnet ciekawie
      „Są zapałki! To rozumiem!
      Teraz ślicznie się zabawię!”
      Trzask! Zapala jednę, drugą,
      30
      Złoty płomyk błyszczy ładnie.
      Ej, Zosieńko! Ej, uważaj!
      Bo na suknię iskra padnie!
      Kotki miauczą: „Panno Zosiu!
      Panieneczko nasza miła,
      35
      Wszakże ruszać te drewienka,
      Mama tobie zabroniła!
      Włóż napowrót do szkatułki
      Pudełeczko z zapałkami,
      Lepiej książkę weź do ręki
      40
      Albo trochę potańcz z nami”.
      Na miauczących kotków prośbę
      Nic niezważa zła panienka;
      A wtem na nią iskra pada,
      Ach! już pali się sukienka!
      45
      „Gwałtu! boli” woła Zosia,
      Ratujcież mnie w tej niedoli!
      Ratujcie mnie! będę grzeczna.
      Mamo! Mamo! boli! boli!”
      50
      „Miau! nieszczęście!” kotki krzyczą
      „Miau! Okropna to przygoda!
      Nasza droga panna płonie!
      Wody! wody! gdzież jest woda?”
      Biega Zosia, jak szalona,
      55
      Biedne kotki ją ratują,
      A płomienie po jej sukni
      W ciąż się wiją, wciąż się snują;
      Aż na ziemię padła wreszcie,
      Jak pochodnia gorejąca,
      60
      I już wcale się nie rusza,
      Choć ją Mruczuś łapką trąca.
      Już nie żyje, lecz się pali…
      Aż na popiół się spaliła!
      Płaczą kotki poparzone:
      65
      „Oj, Zosieńko! Zosiu miła!”
      Wraca mama. Ach! co widzi!
      Jakiż strach ją przejął wielki!
      Zamiast Zosi: dym i popiół
      I różowe pantofelki.
      70
      Tak zginęła Zosia mała,
      Co niegrzecznie się bawiła.
      Gdyby mamy usłuchała,
      Toby pewnie do dziś żyła.
      Bezpieczne płatności zapewniają: PayU Visa MasterCard PayPal

      Dane do przelewu tradycyjnego:

      nazwa odbiorcy

      Fundacja Wolne Lektury

      adres odbiorcy

      ul. Marszałkowska 84/92 lok. 125, 00-514 Warszawa

      numer konta

      75 1090 2851 0000 0001 4324 3317

      tytuł przelewu

      Darowizna na Wolne Lektury + twoja nazwa użytkownika lub e-mail

      wpłaty w EUR

      PL88 1090 2851 0000 0001 4324 3374

      Wpłaty w USD

      PL82 1090 2851 0000 0001 4324 3385

      SWIFT

      WBKPPLPP

      x
      Skopiuj link Skopiuj cytat
      Zakładka Istniejąca zakładka Notka
      Słuchaj od tego miejsca