Wolne Lektury potrzebują pomocy...


Potrzebujemy Twojej pomocy!

Na stałe wspiera nas 423 czytelników i czytelniczek.

Niestety, minimalną stabilność działania uzyskamy dopiero przy 1000 regularnych darczyńców. Dorzucisz się?

Tak, dorzucę się do Wolnych Lektur!
Tym razem nie pomogę, przechodzę prosto do biblioteki
Dołącz

Dzisiaj aż 15 770 dzieciaków dzięki wsparciu osób takich jak Ty znajdzie darmowe książki na Wolnych Lekturach — dołącz do Przyjaciół Wolnych Lektur i zapewnij darmowy dostęp do książek milionom uczennic i uczniów dzisiaj i każdego dnia [kliknij, by dowiedzieć się więcej]

x
Papieros → ← apokalipsa przymierza

Spis treści

      Jarosław Lipszycpobudka

      1
      ranek budzi się całymi godzinami od pierwszego znaku przez całą pudełkową wędrówkę w głąb niestworzonych a istniejących aż do kompletnego przebudzenia
      stojący na stole budzik grozi kacem i zębami godzin w kolejnych coraz nieznośniejszych przeocknieniach ranek wgnieciony pomiędzy materac a kołdrę nie rusza się
      leżąc tak szuka znajomości wzwodu żeby uchwycić się wśród współrzędnych gwałtownie pozwala nieświadomej ręce kierować wyprawą
      ranek siedzi długo na łóżku ciągle mediacyjny jest u siebie to znaczy zardzewiałe słońce w twarz trzeba wyłączyć bo drewniany dom karkołomne kategorie kartek trzeba wyłączyć czerwone zanim wypali na nim znak
      5
      jednoznaczy zanim zostanie zjedzony zanim nie poznaczy więcej na zębach koszulach skórze
      jest u siebie ale nie tylko tu jest więc nie ma go gdzie być powinien — to dyskomfort sylogizmów
      ranek jak larwa nieznanego owada toczącego skórę po owalach bioder
      syf w gębie (mimikra) zaszczotkował miętą (ciągnęło nim jak rozpostartym na proszek prześcieradłem do sztywności krochmalu scalenia przędzy)
      daleko od okien do oczu leży
      10
      to prawda zostały posypane talkiem linie papilarne
      w całun owinięty ranek palił papierosa ból w jądrach
      Zamknij
      Proszę czekać…
      x