Wolne Lektury potrzebują pomocy...

Dzieciaki korzystające z Wolnych Lektur potrzebują Twojej pomocy!
Na stałe wspiera nas jedynie 424 osób.

Aby działać, potrzebujemy 1000 regularnych darczyńców. Dorzucisz się?

Wybierz kwotę wsparcia
Tym razem nie pomogę
Dołącz

Dzisiaj aż 15 770 dzieciaków dzięki wsparciu osób takich jak Ty znajdzie darmowe książki na Wolnych Lekturach — dołącz do Przyjaciół Wolnych Lektur i zapewnij darmowy dostęp do książek milionom uczennic i uczniów dzisiaj i każdego dnia [kliknij, by dowiedzieć się więcej]

x
← Rozwodzić

Spis treści

    1. Alkohol: 1

    Jarosław Lipszycdodatek nadzwyczajnyjazda

    1
    AlkoholNajebaliśmy się nie wiem gdzie kiedy jak wszystko się pojebało takie gdzieś takie kiedyś jakieś jakoś
    Najebaliśmy się pijąc wszystko co było do wypicia robiliśmy to regularnie (ci co dbają o higienę) lub chaotycznie (ci co się dali unieść umieścić za którymi spuszczono wodę których wyłowiono i zeżarto)
    Najebaliśmy się jak desperados jak maletillas[1] nawaleni bo boli narąbani bo się nie klei napierdoleni bo brak świateł stopu
    Najebaliśmy się bo nam to rybka (byczki w tomacie) cedziliśmy wory (bo nikt nie mówił o estetyce) spuszczaliśmy wodę z kija (panny przymykały oczy)
    5
    Najebaliśmy się bo jak się nie bać zjebani waliliśmy się na ryło na kanapach żeby przespać spokojniej paranoje zjebywaliśmy się często w różne miejsca potem bywaj i zwała leciały na ziemię dłużyce[2] na najdłuższej czerwona szmata (bo brak świateł stopu) rano trzymaliśmy się kurczowo naszych odjazdów bezpieczniejszych niż załadunek dłużyzn i szosą
    Najebaliśmy się bo popierdoleni do granic uspokojenia tworzyliśmy światy że nie do wyjebania
    Najebaliśmy się drąc mordy na sylaby nie czailiśmy żadnych klimatów pełni jasnych idei jak stołeczne piwo pierdoliliśmy o sztuce bo taką mamy sztukę (panny to brało)
    Najebaliśmy się jak wędkarze czekając na mityczną rybę (byczki w tomacie)
    Najebaliśmy się bo dezynwoltura oddechu upajała elektrycznym wstrząsem bo rewolta żołądków bo liczyliśmy wolty bo na co mieliśmy liczyć napaleni bo co się opali to się utrwali bo czerwona płachta (brak świateł stopu) przed oczyma więc byczki to macie czego chcieliście
    10
    Najebaliśmy się aż do bólu takie nasze zaspokojenie rżnęliśmy się na szczapy na drzazgi główkując siarczyście na nie długo
    Najebaliśmy się (panny przymykały oczy)

    Przypisy

    [1]

    maletilla (hiszp.) — początkujący torreador (dalej w wierszu jako zakąska pojawiają się byczki w tomacie). [przypis edytorski]

    [2]

    dłużyca — kawałek drewna po wstępnej obróbce (minimalna długość 6 m, minimalna średnica 20 cm) [przypis edytorski]

    Zamknij
    Proszę czekać…
    x