TPWL

Wolne Lektury potrzebują pomocy! Wesprzyj bezpłatną bibliotekę internetową i przeczytaj opowiadanie Pawła Sołtysa napisane specjalnie dla Ciebie.

x

Spis treści

    1. Łzy: 1
    2. Pocałunek: 1
    3. Sen: 1

    Bolesław LeśmianŁąkaZ dłońmi tak splecionymi…

    1

    SenZ dłońmi tak splecionymi, jakbyś, klęcząc, spała,

    W niedostępne mym oczom wpatrzona widzenie,

    Płaczesz przez sen i wstrząsem wylękłego ciała

    Błagasz o nagłą pomoc, o rychłe zbawienie.

    5

    Łzy, PocałunekJeszcze płaczu niesytą do piersi cię tulę

    A ty goisz się we mnie, niby lgnąca rana,

    A ja płacz twój całuję, biodra i kolana

    I ramię, i zsuniętą z ramienia koszulę.

    Lecz, karmiony ust twoich spłakanym oddechem,

    10

    Nie pytam o treść widzeń. Dopiero z porania[1]

    Zadaję ciemną nocą tłumione pytania.

    Odpowiadasz bezładnie — ja słucham z uśmiechem.

    Przypisy

    [1]

    z porania — rankiem. [przypis edytorski]

    Close
    Please wait...