Oferta dla Przyjaciół Wolnych Lektur...

Przyjaciele Wolnych Lektur otrzymują dostęp do specjalnych publikacji współczesnych autorek i autorów wcześniej niż inni. Zadeklaruj stałą wpłatę i dołącz do Towarzystwa Przyjaciół Wolnych Lektur.

TAK, chcę dołączyć!
Nie, rezygnuję z tej oferty
Oferta dla Przyjaciół

Przyjaciele Wolnych Lektur otrzymują dostęp do specjalnych publikacji wcześniej niż inni. Zadeklaruj stałą wpłatę i dołącz do Towarzystwa Przyjaciół Wolnych Lektur. Kliknij, by przejść do strony płatności!

x
Victoria → ← Na lipę czarnoleską

Spis treści

    1. Blizna: 1
    2. Konflikt: 1
    3. Krew: 1
    4. Pokój: 1
    5. Przyjaźń: 1
    6. Sielanka: 1
    7. Słowo: 1
    8. Wróg: 1
    9. Zdrowie: 1
    10. Zgoda: 1
    11. Ziarno: 1
    12. Ziemia: 1

    Fleksja: * lepszem –> lepszym

    Pisownia łączna i rozdzielna / Pisownia s/z: * z pod –> spod

    Interpunkcja:O, kiedyż matko plon wykołyszesz > O, kiedyż, matko, plon wykołyszesz

    Jerzy LiebertIIPrzymierze

    Józefowi Wittlinowi

    KonfliktO, kiedyż z ziemi twardego rdzenia
    Na sprawy nasze zgodę dobędziem,
    Na słowa z ciebie, na słowa ze mnie —
    Jakimż wysiłkiem, jakimż narzędziem?
    Przecież jednako skrzypi w nas, gnie się
    I trzeszczy dzień nasz — jabłoń garbata,
    Owoce cierpkie w piersiach obraca,
    Gnatem korzennym nogi oplata.
    Przecież jednako na nowe lata
    Nasiona bólu łuskamy z siebie —
    Na jutro twoje, na jutro moje,
    Na nasze jutro o lepszym drzewie.
    ZiemiaZiarnoO, kiedyż, matko, plon wykołyszesz,
    Nadzieją wzejdziesz, dojrzała tryśniesz
    Ziarnem spod kości, spod krwi — przymierzem
    I koniczyną o czworoliściu —
    Zgoda, PokójNiechaj porośnie, niechaj wygładzi
    Żywoty nasze szyte i rwane,
    Nad twoim domem, nad domem moim,
    Niechaj się przyjmie dobry poranek.
    Uderzy niebem, zapachnie wiatrem,
    Wróg, PrzyjaźńZadzwoni wilgą w bliskiej olszynie,
    Byśmy się, wrogu mój, nie wstydzili
    Świerszcza o zmierzchu znaleźć w kominie.
    Słowo, Sielanka, ZdrowieKrewAbyśmy z mowy, co w żyłach płynie,
    Zielone słowa, oliwne wzięli,
    Gałązki młode, pędy kwietniowe —
    Pierwsze nadzieje tej ziemi.
    BliznaNiechaj wołają w wiosennym szumie,
    Że blizny nasze w ziołach wygoim,
    Że będziem przecież miłymi gośćmi,
    Ty w słowie moim, ja w słowie twoim.
    Close
    Please wait...