Skąd się biorą wolne lektury?


Nasza biblioteka, do której zaraz trafisz, działa dzięki stałemu wsparciu osób takich jak Ty! Dorzuć się, żebyśmy mogli ją dalej rozwijać i dodawać kolejne książki!

TAK, wpłacam
Nie, tym razem nie pomogę
Informacje o nowościach

Informacje o nowościach w naszej bibliotece w Twojej skrzynce mailowej? Nic prostszego, zapisz się do newslettera. Kliknij, by pozostawić swój adres e-mail.

x
Muza → ← Victoria

Spis treści

    1. Cmentarz: 1
    2. Jesień: 1
    3. Śmierć: 1
    4. Wojsko: 1
    5. Żałoba: 1

    Pisownia łączna i rozdzielna: * z pod –> spod

    Ortografia: * spłókał –> spłukał

    Pisownia s/z: * zczerniałych –> sczerniałych* z pod –> spod

    Jerzy LiebertIIJesień na mogiłach wiosennych

    Śmierć, CmentarzTo nic, że piasek powieki rozwarł,
    Ziarnami w usta, w uszy się wwiercił —
    Przez ziemię głuchą, przez wieko śmierci,
    Miasta miłego słyszymy rozgwar.
    Jakże go trudno spod czaszki wygnać,
    Wrzawą po żyłach przebiega w tętna,
    Płynie powietrzem, napełnia cmentarz,
    Pod ziemią dzwoni, brzęczy jak sygnał.
    Tupot stóp ciągły w mogiły wsiąka,
    Tupot nad nami dotąd nie zamilkł.
    Mierzą nas w marszu, mierzą krokami,
    Wkoło stóp tysiąc po nas się błąka.
    JesieńWiatr liście uschłe, wiatr próchna niesie,
    Deszcz szary tłucze w wieńce blaszane,
    Omywa szary cmentarny kamień.
    Listopadowa wlecze się jesień…
    WojskoIdą nad nami zmieszani z tłumem,
    Krok takt wybija, takt w trumny stuka.
    ŻałobaWiatr krzyże schylił, deszcz wstęgi spłukał,
    We mgłach nad nami jak kasztan szumi.
    Barwną konnicą, szarą piechotą,
    Ciągną nad nami w poranki słotne —
    Piersi nas bolą, wieńce nas gniotą,
    Wieńce blaszane, wstęgi wilgotne!
    Niepokój szumi w warszawskim wietrze,
    Stada jaskółek w górę wzleciały —
    To tylko z chwastów, z ścierni[1] sczerniałych,
    Wilgoć trująca sączy się w przestrzeń.
    Ciągną nad nami, płyną zwycięsko
    Kwiaty u hełmów, w lufach gałązki…
    O, matko-śmierci! W wietrze się trzęsą
    Bezlistne drzewa — rózgi liktorskie[2]!…

    Przypisy

    [1]

    ścierń — ucięte łodygi zbóż na polu; pole po żniwach. [przypis edytorski]

    [2]

    rózgi liktorskie (rzym.) — wiązka witek, jakie przed wysokimi urzędnikami obnaszali liktorzy, wykonawcy kar; symbol władzy karnej. [przypis edytorski]

    Close
    Please wait...