Aby móc stabilnie działać w 2026 roku, potrzebujemy Twojego wsparcia!
dowiedz się więcej

Wpłać
 
300 000 zł

Witam Was serdecznie. Nazywam się Mateusz i jestem realizatorem w Postęp Studio, miejscu, gdzie powstają audiobooki dystrybuowane dalej przez Fundację Wolne Lektury.

Jako realizator odpowiadam za cały proces tworzenia audiobooka od nagrań lektorskich aż do finalnej postprodukcji. Wolne Lektury to świetna inicjatywa, która daje Wam dostęp do bazy, do dużej biblioteki lektur szkolnych zupełnie za darmo.

Jeżeli zależy ci na tym, aby móc dalej wspierać tą inicjatywę i aby ta inicjatywa mogła się rozwijać, dorzuć się, proszę, przysłowiową cegiełkę do zbiórki, która została, właśnie przez fundację założona. Z góry dziękuję i życzę wszystkiego dobrego.

Wesprzyj Wolne Lektury — teraz, zanim zapomnisz
Kazimiera Bujwidowa, Czy kobieta powinna mieć te same prawa co mężczyzna?
Posłuchaj w ElevenReader

Wybierz wersję dla siebie:

.pdf

Jeśli planujesz wydruk albo lekturę na urządzeniu mobilnym bez dodatkowych aplikacji.

.epub

Uniwersalny format e-booków, obsługiwany przez większość czytników sprzętowych i aplikacji na urządzenia mobilne.

.mobi

Natywny format dla czytnika Amazon Kindle.

Trudno sobie dziś wyobrazić, że niedawno jeszcze domagać się trzeba było, by placówki oświatowe były otwarte dla kobiet. W głowie się nie mieści, że kobiety nie głosowały w wyborach! A w międzywojniu, kiedy te prawa już sobie wywalczyły, dzięki działaczkom takim jak Kazimiera Bujwidowa, z owych nowo uzyskanych praw — jako fanaberii i upadku obyczajów — wyśmiewały się środowiska endeckie i Roman Dmowski osobiście, nie uważał on bowiem kobiety za samodzielną istotę ludzką, głosił to chętnie, a otaczające go grono wielbicielek chichotało zachwycone. „Lata dwudzieste, lata trzydzieste, wrócą piosenką, sukni szelestem…” — może lepiej nie.

Zmieniają się czasy, pisze autorka niniejszej broszury pochodzącej z 1909 r., zmieniają się też pytania stawiane w tzw. „kwestii kobiecej”. Kiedyś były to pytania o człowieczeństwo kobiet w ogóle, potem pytania o sens posiadania przez kobiety praw wyborczych, a dziś… No właśnie. Nadal jest parę zasadniczych pytań. Nie dla wszystkich jest np. oczywiste, że mąż pracujący poza domem i dostający za to pieniądze nie ma żony „na utrzymaniu”, skoro ona swoją pracą utrzymuje dobrostan tegoż domu i jego mieszkańców: na równi są pracującymi partnerami.

Broszura Bujwidowej zawiera też krótki rys historyczny walki o prawa kobiet, na świecie i w Polsce. Pouczająca to podróż w świat tak niedawno jeszcze boleśnie realny.

O autorze

Kazimiera Bujwidowa
Fot. autor nieznany, domena publiczna, Wikimedia Commons

Kazimiera Bujwidowa

Ur.
16 października 1867 w Warszawie
Zm.
8 października 1932 w Kraków
Najważniejsze dzieła:
Prawa nauczycielek (1903), Domy ludowe (1903), Reforma wychowania i ochrona dziecka (1905), Czy kobieta powinna mieć takie same prawa co mężczyzna (1909), U źródeł kwestii kobiecej (1910), O postępowym i niepostępowym ruchu kobiecym w Galicji (1913), Deklaracja programowa kobiet wobec nadchodzących wyborów do Sejmu Ustawodawczego (1919)

Polska działaczka społeczna, publicystka, feministka i ateistka; ur. jako Kazimiera Klimontowicz, od 1886 r. żona bakteriologa Odo Bujwida, matka sześciorga dzieci; w l. 90. XIX w. oficjalnie wystąpiła z Kościoła rzymskokatolickiego i ogłosiła swoją bezwyznaniowość, co wobec dulszczyzny panującej w Krakowie zaowocowało ostracyzmem towarzyskim wobec Bujwidów.
Od 1893 działała w Towarzystwie Szkół Ludowych; współorganizowała czytelnię dla kobiet w Krakowie oraz bezpłatne czytelnie dla młodzieży; w l. 1896--1906 przewodniczyła Towarzystwu Gimnazjalnej Szkoły Żeńskiej, doprowadziła do utworzenia pierwszego na ziemiach polskich gimnazjum dla dziewcząt z programem i maturą równorzędną egzaminowi w gimnazjach męskich.
Inicjatorka akcji pisania indywidualnych i zbiorowych podań kobiet o prawo do studiów (w efekcie w 1896 r. przyjęto na uniwersytet pierwsze studentki). W 1904 roku skierowała do Sejmu Krajowego, a w 1910 do Rady Państwa w Wiedniu petycję w sprawie równouprawnienia kobiet na uniwersytetach. W 1908 zaangażowała się w kampanię przedwyborczą Marii Dulębianki, pierwszej kobiety kandydującej do Sejmu Krajowego. Współpracowała z pismem ,,Nowa Reforma" (1902--1907) i ,,Ster" (1907--1911), publikowała też w ,,Nowym Słowie”. Od 1918 r. kierowniczka Zakładu Produkcji Surowic i Szczepionek w Krakowie; w czasie I wojny światowej wraz z mężem i najstarszą córką Kazimierą (lekarką) prowadziła szpital dla żołnierzy Legionów Polskich.