Potrzebujemy Twojej pomocy!
Na stałe wspiera nas 489 czytelników i czytelniczek.
Niestety, minimalną stabilność działania uzyskamy dopiero przy 500 regularnych darczyńców. Dorzucisz się?
Przypisy
Pierwsza litera: wszystkie | 0-9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
Według typu: wszystkie | przypisy autorskie | przypisy redaktorów Wolnych Lektur | przypisy źródła | przypisy tłumacza | przypisy tradycyjne
Według kwalifikatora: wszystkie | angielski, angielskie | francuski | hebrajski | łacina, łacińskie | włoski
Według języka: wszystkie | polski
Znaleziono 494 przypisów.
O bitwie z towarzyszem Masławem — Pod wyrazem, „towarzysz” (comes), na wzór tegoż znaczenia w pieśni pogrobnej przez Galla nuconej Chrobremu, rozumiemy urzędnika dworskiego. Wszakże wyszczególnia go jeszcze kronikarz na urzędzie podczaszego niegdyś dworu Mieszka pincerna patris sui Meschonis et minister. Odmianka nazwy łacińskiej Meczslavi, mniej tu już nas zastanawia. Wreszcie historia cała Masława, po wyjaśnieniach z różnego powodu tej kwestii, w ostatnich czasach [publ. 1873 r.; red. WL], zdaje się, iż za wyczerpaną może się uważać należycie. [przypis tłumacza]
o błędach jednej i drugiej strony — jeśli Tesalowie chcą się odłączyć od nieprzyjaciela, muszą przyśpieszyć kroku; to samo muszą zrobić Lacedemończycy, jeśli chcą doprowadzić do potyczki. Obie strony poruszają się zbyt powoli. [przypis tłumacza]
O bólu: jeżeli nie do zniesienia… — według Epikura. [przypis tłumacza]
o braciach rodzonych, którzy (…) zabijają bez wyrzutów sumienia, ponieważ książę opłaca ich morderstwa — Por. [de la Metrie,] Discours sur le bonheur. [przypis tłumacza]
O, che sciagura d'essere senza coglioni (wł.) — O, cóż za nieszczęście nie mieć jaj. [przypis tłumacza]
o chór do komedii może prosić archonta tylko rodowity Ateńczyk — ojciec poety był, jak się zdaje, Ajginetą [red. WL: tj. pochodził z podbitej przez Ateńczyków wyspy o nazwie Ajgina, Egina], chociaż sam poeta rodził się i wychował w Atenach z matki Zenodory, rodowitej Atenki. [przypis tłumacza]
O, cóż za szpetna i plugawa rzecz jest człowiek (…) — Seneka, Przedmowa (Praefacione) do Zagadnienia przyrodnicze (Quaestiones naturales), ks. I. [przypis tłumacza]
O cudzie (…) — Aluzja do cudu w Port-Royal, który się objawił cudownym uleczeniem siostrzenicy Pascala, Małgorzaty Périer. [przypis tłumacza]
o czym rozpiszę się szerzej na miejscu właściwym — patrz dalej: VII, X, 2. [przypis tłumacza]
o. D. P. B. P. R. Z. o. S. S. P. — [skrót:] oraz dawnym przyjacielem, Błażejem Pascal rodem z Owernii, synem Stefana Pascal. [przypis tłumacza]
O dewocji jej zgodne wszędzie słychać zdanie — zapewne ironicznie. [przypis tłumacza]
O dochodach Atheńskich, przełożył Antoni Bronikowski (…) Cynegetyk czyli Łowiectwo… — tych obu pisemek nie wymienia Estreicher w Bibliografii pod „Xenofon”. Zwrócił mi na nie uwagę dr Adolf Bednarowski. [przypis tłumacza]
o dwu czy trzech starożytnych, którzy deptali tę drogę — Archilochus i Alceus u Greków, a Lucylius u Rzymian, którzy z własnego życia i charakteru czerpali motywy do swych satyr. [przypis tłumacza]
O ego (…) lacertis — Ovidius, Ex ponto I, 4, 19. [przypis tłumacza]
O fortes (…) aequor — Horatius, Odae, I, 7, 30. [przypis tłumacza]
o godzinie dziesiątej w nocy — według naszego liczenia czasu o trzeciej rano. [przypis tłumacza]
o godzinie dziewiątej w nocy — tj. o trzeciej. [przypis tłumacza]
o godzinie dziewiątej w nocy — tj. o trzeciej rano. [przypis tłumacza]
O granicach władzy zwierzchniej — rozdział ten — niezmiernie zawiły, uznany przez Fagueta jako niedający się rozplątać — przynosi nareszcie rozwiązanie ciągle dotychczas jeszcze zawieszonego bez ostatecznej odpowiedzi problemu pogodzenia wolności człowieczej z więzami prawnymi, nakładanymi przez społeczeństwo. Dotychczas Russo dorzucał poszczególne cegiełki do tego związania lub też, antycypując właściwe wywody, operował ich gotowymi rezultatami i w ten sposób zasłaniał ciągle jeszcze otwartą próżnię. Obecnie przeprowadzi całe rozumowanie, a tym samym zamknie koło rozważań dotyczących legitymacji społeczeństwa. Tok myśli jest następujący: Przyrodzonym prawem człowieka, z charakteru swego niezależnym od społeczeństwa, jest wolność. Społeczeństwo zatem musi je uszanować. Wolność człowieka w społeczeństwie nie polega na tym, że rzekomo odstąpił on tylko cząstkę swej wolności, a poza tym pozostał wolny: przeciwnie, człowiek oddaje się całkowicie całości, a władza jej nad nim jest nieograniczona i absolutna. Mimo to jednak jest on wolny, a to dlatego, że społeczność pozostaje pod kierownictwem woli powszechnej, a władza najwyższa, zwierzchnicza, jest tylko wyrazicielką tej woli powszechnej. Panowanie woli powszechnej sprawia zatem, że człowiek pozostaje wolny w społeczeństwie. Dzięki czemu tak? Dzięki temu, że człowiek, słuchając woli powszechnej, słucha samego siebie. Wola powszechna jest bowiem wyrazem racjonalnego dobra całości, będącego równocześnie racjonalnym dobrem wszystkich jej członków, jest wyrazem wspólnego wszystkim interesu, solidarności i wzajemnego przenikania się interesów jednostek. Dlatego każdy rozumny człowiek musi chcieć tego, na co wskazuje wola powszechna, w przeciwnym bowiem razie musiałby nie chcieć własnego dobra, co byłoby niedorzecznością. Forma przejawiania woli powszechnej daje zabezpieczenie, że wola powszechna zatrzyma w swych realizacjach tę swą właściwość, że zmierzając do korzyści całości, jest równocześnie korzystna dla wszystkich jednostek. Może się mianowicie przejawiać jedynie w formie norm ogólnych, abstrakcyjnych, obejmujących wszystkich bez wyjątku obywateli i stanowiących równe dla wszystkich obowiązki. Wskutek tego każdy obywatel, spełniając nałożone nań przez wolę powszechną świadczenie, może być pewny, że inni złożą tę samą ofiarę i że stratę, jaką poniósł, świadcząc, odzyska w formie korzyści, jaką wyciągnie dla siebie z ofiar innych. Przedmiotowa zatem powszechność woli powszechnej (praw), równość wszystkich obywateli wobec prawa, jest najważniejszą gwarancją zgodności obowiązków, nakładanych przez nie z korzyścią osobistą obywateli, powodem tego, że obywatel, poddając się prawom, zawsze poddaje się tylko własnej racjonalnej woli, dążącej do jego własnego dobra. Drugą gwarancję stanowi istotna (podmiotowa) powszechność woli powszechnej, dzięki której w akcie zwierzchniczym, przejawiającym tę wolę, współdziała cały naród w osobach wszystkich obywateli. Rozumowanie skończone: Dzięki woli powszechnej sprzeczność wolności naturalnej z niewolą społeczną została usunięta, ważność umowy społecznej została stwierdzona, obowiązek społeczny ustalony, społeczeństwo usprawiedliwione. [przypis tłumacza]
O Iane (…) tantum (łac.) — „Janusie, iże dwa masz oblicza, więc z figlów/ Nigdy sługus stojący za tobą nie zagra/ Palcami na swym nosie ni oślich ci uszu/ Przyprawi, ni ozora nie wywiesi tyle,/ Ile go pies apulski wywali w upały” (Aulus Persius Flaccus, Satirae, I, 58; tłum. Edmund Cięglewicz). [przypis tłumacza]
o ile chcecie dalszą drogę odbyć, płynąc, czekajcie aż przybędę z powrotem — zawiódł się; por. VI 1. [przypis tłumacza]
O ile członkowie przyrodzonych i obywatelskich społeczności dążą do dobra ciała (…) — Wszystkie te rozumowania wciąż zmierzają do dowiedzenia grzechu pierworodnego. [przypis tłumacza]
o ile najlepszą szlachtę u was dopuszcza się do steru — Spartanin, obywatel arystokratycznie rządzonego państwa, czyni aluzję do demokracji ateńskiej, która się coraz bardziej radykalizuje. Od lat trzech, tj. od obalenia trzydziestu tyranów, podejrzliwy lud nie dopuszcza do urzędów i rządów szlachty rodowej. [przypis tłumacza]
o ile nie pojmie za żonę cudzoziemki — ożenienie się z cudzoziemką jest rzadkością, gdyż przeciętnie takich związków państwo nie uznaje. Dzieci z takich małżeństw (np. synowie Peryklesa, Temistokles) doznawały wiele przykrości, zanim im przyznano pełnię praw obywatelskich. Czasem układy między państwami pozwalały na wzajemne zawieranie związków małżeńskich (epigamia). Oczywiście tyran nie krępuje się ustawą lub zwyczajem. [przypis tłumacza]
o ile nie zechcemy wraz z autorem Historii duszy wskrzesić starożytnej i niezrozumiałej nauki o „formach istotnych” (substancjalnych) — De la Mettrie polemizuje tutaj, podobnie jak w wielu innych miejscach Człowieka-maszyny, z wcześniejszymi pismami własnymi bądź to celem pewniejszego ukrycia swego autorstwa, bądź też po to, aby ironizować nad sobą i kazać przeciwnikom brać poważnie tę autoironię. W Historii naturalnej duszy nie broni bynajmniej „starożytnej i niezrozumiałej nauki o »formach istotnych«” (formae substantiales), zaznaczając tam, przeciwnie, bardzo dobitnie, że „formy powstają z ciśnienia części jednego ciała na części drugiego”, a więc że są to, mówiąc inaczej, jeno formy cząsteczkowe (atomistyczne), ukrywające się tutaj pod scholastyczną powłoką „form istotnych”. Autor obstaje z pewnych względów przy tych „formach”, powiada bowiem w rozdz. VII wspomnianego dzieła, że tak jasno wyłożył swe pojęcie „form istotnych”, iż „powinien gardzić zmianą wyrazów uświęconych przez zwyczaj, ponieważ światłego czytelnika nie mogą wprowadzić w błąd ściśle określone miana”. [przypis tłumacza]
o ile sądzi, że to nie wywoła groźnych powikłań — jeżeli to nie będzie krzyżowało planów polityki spartańskiej. [przypis tłumacza]
o ile to myślenie polega na ujmowaniu pojęć — Kant włącza tu słowa tłumaczące, co to jest pojęcie: „jedność świadomości połączonych przedstawień”. Przeniosłem je do przypisku, gdyż rozrywają tekst i wymagają zresztą osobnego wyjaśnienia. Jednością świadomości nazywa psychologia fakt, że istniejące w danej chwili i w danym człowieku procesy duchowe pozostają ze sobą w ścisłym związku, który sprawia, że stanowią całość dla siebie, tę jedną właśnie świadomość. To świadomość naszego „ja”. Kant nazywa ją „apercepcją (empiryczną)”. Jedność apercepcji, polegająca na ciągłej tożsamości naszego „ja” mimo zmienności owych procesów duchowych, jest mu podstawą wszelkiego myślenia. Myślenie jest poznawaniem pojęciowym. Gdzie nie ma pojęć, nie ma myślenia. Ale myślenie (rozum) wytwarza sobie pojęcia, łącząc przedstawienia jednością świadomości. Pojęcia empiryczne powstają przez porównywanie przedmiotów empirycznych (zmysłowo doświadczalnych), a więc przez porównawcze łączenie wyobrażeń i przez ujęcie tego, co im wspólne, czyli ogólności, a więc przez ujęcie ich w jedności. Tylko tę formę ogólności otrzymuje pojęcie od rozumu. Ale te formy myślenia (kategorie) są również pojęciami, Kant nazywa je „czystymi”, albowiem one także treść swoją otrzymują od rozumu. Kategorie te są znowu same warunkami i formami myślenia. Jedną taką kategorię (przyczynowości) poznaliśmy już powyżej. [przypis tłumacza]
o jakiej hańbie, jaką by państwo ściągnęło na siebie z powodu tej uchwały (…) jakie Ajschines zapowiada — Ajschines mówił także o politycznych następstwach. [przypis tłumacza]
o Judei i krajach przyległych — περὶ τῆς Ἰουδαίων τε καὶ πέριξ χώρας (N), περὶ τῆς πέριξ χώρας (D). [przypis tłumacza]
o których już gdzieś wspominałem — gdzieś: ποῦ. Mogło być tylko w II, XVI, 4, ale tam Alanów nie wymienił. [przypis tłumacza]
O kulawych — rozdział ten jest przykładem, w jaki sposób Montaigne musiał nieraz w pozory błahej gawędy spowijać swoją myśl, jak na owe czasy niezwykle śmiałą i która mogłaby się stać niebezpieczną dla autora. [przypis tłumacza]
O lasso (…) avea diviso — „Biedny nieszczęśnik! Ileż słodkich myśli i jakież wytrwałe pragnienia zawiodły go ku jego ostatniej godzinie! Twarz jego była piękna i słodka, włosy blond, jeno szlachetna blizna przecięła jedną brew”; [Dante Alighieri, Boska Komedia; red. WL], Piekło V; Czyściec III. [przypis tłumacza]
O macedonofilizm oskarża mnie Ajschines! — perfidia istotnie niepozbawiona komizmu. [przypis tłumacza]
o me życie chodzi — Głębokie, tragiczne niemal słowo, oświetlające posępnym blaskiem tę scenę szaleństwa ludzkiego. Jedynie Molierowi danym było wzbić się do szczytu komizmu, równocześnie wydobywając tak mistrzowsko „drugie dno” tragiczne. [przypis tłumacza]
O miłe miasto Kekropsa! — Kekrops: założyciel Aten. Słowa wyjęte z komedii Arystofanesa (?). [przypis tłumacza]
O miseri (…) habent — Maximianus Pseudo-Gallus, Elegiae I, 180. [przypis tłumacza]
O misero (…) animi (łac.) — „Bracie mój, zmarły na nieszczęście me,/ Z tobą mi zgasły wszystkie me radości,/ Które ożywiał słodkiej drużby czar!/ Twa śmierć strzaskała te moje rozkoszy/ I z tobą poszła dusza wspólna w grób!/ Jam po twym zgonie pędził nawet Muzy,/ Rozkosz jedyną, z mego serca precz!” (Catullus, Carmina, LVIII, 20; tłum. Edmund Cięglewicz). [przypis tłumacza]
O moje „Szczęście”! Moja „Dogodności”! — personifikuje to szczęśliwe (Opportunitas) i dogodne (Commoditas) dla jego zamiarów zjawienie się pasożyta. [przypis tłumacza]
O monarchii — dla Russa monarchia jest jedną z form rządu, godzącą się z republikańską formą państwa. Rozprawia tu też tylko o takiej „republikańskiej monarchii”, pozostawiając monarchię despotyczną poza nawiasem prawno-politycznych rozważań. [przypis tłumacza]
O, mój ojcze, rzekłem, dobra racja! — Och! rzekł na to ojciec (…) — Urywek ten zużytkowany jest w Prowincjałkach i daje próbkę ich tonu. [przypis tłumacza]
o mym własnym lokaju czytałem w gazecie — Są to, zdaje się, jedyne słowa, w których Alcest dotyka, choć ubocznie, kwestii socjalnej i nie bardzo są po temu, aby zeń robić „republikanina” i demokratę. Alcest jest po prostu zacnym i prawym szlachcicem swego czasu. [przypis tłumacza]
o niej — W oryginale: „de ipsa”. Czy chodzi o wnioskowanie z tej treści, czy o niej samej? Pierwsze pojmowanie znajdujemy u Ewalda 31, Auerbacha 233, Sterna 24, Gebhardta § 41, White'a 20, Saisseta 312 i Appuhna 241; drugie u Kirchmanna 16, Elwesa 15, Boyle'a § 41. Do pierwszego pojmowania może skłaniać zarówno uwaga, że nie chodzi o wywnioskowanie treści, gdyż posiadamy ją już, jak powiedziano przedtem w założeniu, jak i dalszy ciąg, gdzie jest mowa o wyprowadzaniu innych idei. Jednakże przeciwko temu pojmowaniu, przemawiają względy następujące: 1) w założeniu powiedziane jest wprawdzie, że dana byłaby treść, ale to nie wyłącza wnioskowania o niej, przeciwnie, wymaga tego, jak np. gdy dana jest treść trójkąta, a wywnioskowane ma być twierdzenie o sumie jego kątów (por. [fragmenty zaczynające się od słów: „Wątpliwość mieć będziemy dopiero na skutek innej idei, która nie jest na tyle jasna i wyraźna, abyśmy mogli wywnioskować z niej coś pewnego”; „drogą takiej samej znajomości, z pomocą której”; „Ażeby określenie mogło uchodzić za doskonałe”); 2) w dalszym ciągu właściwie mowa jest o wnioskowaniu w obydwu kierunkach; 3) [we fragmencie „Co zaś do nas, to, skoro dowiedziałem się, że istnieję, nie mogę zmyślić, że istnieję lub że nie istnieję”] mamy analogię; 4) wnioskować z czegoś = concludere ab aliqua re [we fragmentach „wnosimy (…), że dusza jest zjednoczona z ciałem i że to zjednoczenie stanowi przyczynę owego czucia”; „jak najusilniej poszukiwać wiedzy o rzeczach”, „aby nie wnioskować nic ani z czegoś oderwanego i ogólnego o czymś rzeczywistym” lub ex aliqua re [we fragmentach: „zgoła nie możemy stąd zrozumieć”; „kiedy stąd, że się czegoś dowiedziałem, staje mi się wiadomym, co to jest”; „abyśmy mogli wywnioskować z niej coś pewnego o rzeczy”; „przykład jakiejś rzeczy oderwanej, względem której jest obojętne, w jaki sposób się ją określa”; „ażeby z określenia rzeczy dały się wyprowadzić wszystkie jej własności”; „co wydaje się niezbędnym do osiągnięcia wiedzy o rzeczach wiecznych i do urobienia ich określeń”] (inde concluditur [we fragmentach „kiedy stąd (…) staje mi się wiadomym”, „niewiele jest rzeczy, które zdołałem dotychczas drogą takiego poznania zrozumieć”, „przeto wnioskujemy stąd w sposób jasny”, „Czy zaś same idee mogą podlegać jakiemuś zepsuciu, zobaczymy”), nigdzie zaś: de re. [przypis tłumacza]
O niepozbywalności zwierzchnictwa — w rozdziale tym oraz w pięciu następnych zajmuje się Russo bliższą analizą pojęcia woli powszechnej, które podtrzymuje całą jego konstrukcję w jej najważniejszym punkcie. Dotychczasowy tok rozumowania nie dotknął jeszcze zagadnienia podstawowego: w jaki sposób człowiek żyjący w społeczeństwie może stale słuchać tylko samego siebie? Jak godzi się w prawnym ustroju skrępowanie jednostki przez prawa z jej wolnością? A od rozwiązania tego pytania zależy przecież ważność umowy społecznej, która nie może gwałcić natury ludzkiej, samej istoty człowieczeństwa. Otóż koncepcja woli powszechnej umożliwia wyjście z tych sprzeczności, godząc w sobie harmonijnie obydwa elementy: autonomii człowieka i obowiązku posłuszeństwa wobec praw państwowych. — Śledząc właściwości woli powszechnej, takiej, jak ją Russo pojmuje, dowiadujemy się zaraz z pierwszego ustępu, że wola powszechna jest skierowana ku wspólnemu dobru, że uzgadnia ona i do jedności sprowadza interesy jednostek, że więc jej przedmiotem jest korzyść całości, będąca równocześnie korzyścią wszystkich poszczególnych członków społeczeństwa. [przypis tłumacza]
o nim — tzn. prawdopodobnie o prawdziwym Bogu. [przypis tłumacza]
O obyczajach i sposobie życia Panurga — Opis charakteru i obyczajów imć Panurga zgadza się w wielu punktach tak wiernie z osobą ulubieńca króla Henryka II, Karola de Guize, kardynała Lotaryńskiego, iż, zdaniem komentatorów, Rabelais, kreśląc swego Panurga, niewątpliwie miał tamtą osobistość na myśli. [przypis tłumacza]
o ogromnej kobyle — Starzy komentatorowie dopatrywali się w owej kobyle to księżnej d'Estampes, kochanki Franciszka I, to Diany de Poitiers, którą mąż jej, Ludwik de Brezé, dobrowolnie odstąpił królowi Henrykowi. [przypis tłumacza]
O pani coś posłyszeć? — Trafiła kosa na kamień: żądełko Celimeny okazało się ostrzejsze. Toteż ona, świadoma swej przewagi, igra swobodnie z Arseną, której ostatnia replika jest już bardzo słaba. Teraz Celimena powoli i dobitnie, wymierzy jej ostatni cios. [przypis tłumacza]
O pater (…) cupido — Vergilius, Aeneida, VI. 719. [przypis tłumacza]
O Penaty (di Penates) — bóstwa gospodarstwa domowego, strzegące zapasów (penus). [przypis tłumacza]
o pierwiastku pobudzającym i popędzającym, nazywanym przez Hipokratesa ενορμων (dusza) — W wyd. 1774 (Amsterdam) czytamy: „(…) nazywanym przez Hipokratesa po grecku (duszą)”. [przypis tłumacza]
O Pitagorze, czemuż nie zażegnałeś tej burzy (…) — aluzja do nowicjatu milczenia, wymaganego w szkole Pitagorasa. [przypis tłumacza]
O początku i przemianach praw cywilnych u Francuzów — „Myślałem, że skonam przez te trzy miesiące, aby dokończyć księgi O początku i przemianach praw cywilnych. Przeczyta się to w trzy godziny, ale ręczę panu, że kosztowało mnie tyle pracy, iż włosy zbielały mi od tego” (List Montesquieu do mons. Cerati, 28 marca 1748). Istotnie, trzeba widzieć w oryginale Monteskiusza ów las odsyłaczy, cytatów, źródeł na poparcie każdego niemal zdania, aby ocenić ogrom erudycji i pracy, jaki kryje się pod tą łatwą i jasną formą wykładu (Przyp. tłum.). [przypis tłumacza]
o północy — w tekście o szóstej godzinie w nocy: νυκτὸς ὥραν ἕκτην. [przypis tłumacza]
O, przebacz! Ale pod czarem wspomnienia Snu rozkosznego — Znane są pojęcia o czarodziejskiej sile snów i ich tajemniczym znaczeniu w epopei Persów. Poeta, tak wysoko podnoszący ekstazę, nie mógł nie zużytkować tego czynnika tam, gdzie samym tłem jest cudowność. [przypis tłumacza]
O Ps CIII (…) — Werset 14: Quoniam ipse novit figmentum nostrum. [przypis tłumacza]
O Ps XVI (…) — Werset 2: Dixi Domino meus es tu: Bonitas mea nihil ad te. [przypis tłumacza]
O „punkcie honoru” miłości własnej — w oryginale tytuł ten brzmi De la pique d'amour-propre, przy czym autor dodaje w przypisku: „Wiem, że to słowo nie jest w tym znaczeniu zbyt francuskie, ale nie znajduję innego w jego miejsce. Po włosku puntiglio, po angielsku pique”. [przypis tłumacza]
O rodowodzie psychologii i etyki de la Mettriego — Ocenę krytyczną materializmu francuskiego ze szczególnym uwzględnieniem kosmologii i teorii poznania de la Mettriego znajdą czytelnicy w moim artykule: Stanowisko materializmu francuskiego w dziejach filozofii („Przegląd Filozoficzny” 1917, z. II–IV). [przypis tłumacza]
O rozumie — dzieło Helwecjusza [właśc. Claude Adrien Helvétius (1715–1771)], filozofa z grupy encyklopedystów. [De l'esprit, traktat materialistyczny obecnie znany pod polskim tytułem O umyśle, opublikowany przez Helwecjusza anonimowo w 1758, niemal natychmiast potępiony przez parlament Paryża, Kościół katolicki i czasopisma, spalony w styczniu 1759. Helwecjusz uniknął prześladowań formalnie wypierając się autorstwa; red. WL]. [przypis tłumacza]
O saeclum (…) infacetum — Catullus, Carmina, XLIII, 8. [przypis tłumacza]
O Sancte (…) oblines — Cicero, De Divinatione, II, 56. [przypis tłumacza]
O! Spędź z oblicza ten mrok osłupienia — Takaż sama aluzja do Chrystusa i wiarołomnych fałszerzy jego nauki. [przypis tłumacza]
„O srogie bóstwa! (…) Losie mych koni! O Pallas, ma zgubo!” — Z napuszonego dramatu Ksenoklesa pt. Alkmena. Lykymnios, brat Alkmeny, przyjaciel Heraklesa, zginął wskutek nieostrożnej jazdy na rydwanie Tlepolema, syna Heraklesa. [przypis tłumacza]
O Stopo Czasu — z Eurypidesa Aleksandros. [przypis tłumacza]
o straceniu dwóch synów Kleopatry — ojcem młodszego, Antyllusa, był Antoniusz, starszego, Cezariona, Juliusz Cezar. Pochodzenie i imię nie wyszło Cezarionowi na dobre, bo gdy zwycięzca zastanawiał się, jak z nim postąpić, filozof Ariusz rozstrzygnął los nieszczęśliwego młodzieńca zmienionym nieco cytatem z Homera: Οὐκ ἀγαθὸν πολυκαισαρίη (tak u Plut. 82; Iliada II [204]: πολυκοιρανίη) [„Niedobry jest rząd wielu”, tłum. Franciszek Ksawery Dmochowski; red. WL]. [przypis tłumacza]
o straży zarannej — to znaczy o godzinie 3 rano albo między 3 a 6 rano. Straże pierwsze od 6 do 9 wieczorem, drugie 9–12, trzecie 12–3, czwarte 3–6 rano. [przypis tłumacza]
O swobodzie sumienia — rozdział ten jest prawie dosłownym przekładem z Ammianusa Marcellinusa, Dzieje rzymskie. [przypis tłumacza]
O śmierci Świętopełka (morawskiego) — Spojrzeć warto na opis tego zdarzenia u dziejopisarza czeskiego: „W lecie r. 1109” mówi Palecki (Geschichte von Böhmen. Prag. 1836, Erster Band S. 365) — połączył swe wojsko Świętopełk z wojskiem króla Henryka V, gdy tenże podjął swą wielką, nieszczęśliwą wyprawę przeciw Bolesławowi polskiemu. Czesi, między którymi w tej wyprawie mianowicie hrabia Wacek i Detriszek, syn Buza, są wspominani, walczyli podczas bezużytecznego oblężenia Głogowa także i podzielali wszelkie niebezpieczeństwa i dolegliwości wojska niemieckiego. Henryk V, pokrzyżowawszy darmo w rozmaitych kierunkach po Śląsku, gdy Bolesław, unikając walnej bitwy, wszędzie, gdzie się ruszył, pojawiał się tuż, i odcinał wszelkie środki pożywienia, postanowił nareszcie zabrać się do odwrotu. Cały dzień 21 września przepędził książę Świętopełk w namiocie królewskim, w celu odwiedzenia go od tego zamiaru. Gdy zaś wracał wieczorem do swego namiotu, zamieszał się do jego orszaku nagle rycerz nieznany z pobliskiej dąbrowy, według jednych nasłany od tułającego się Worszowca, Jana, syna Tisty, według drugich od obecnego w wojsku królewskim hrabi Wiprechta z Groicza i z taką siłą cisnął weń dzidą od tyłu, iż z konia martwym spadł natychmiast. Mordercę ocaliła przytomność umysłu i rączość konia, którego dosiadał, niedościgniona przez inne. Z powodu tego wypadku niespodziewanego cały się obóz czeski zaburzył, albowiem rycersko usposobiony książę, pełen zapału i męstwa, posiadał wielką miłość dla siebie pomiędzy wojskiem, jakkolwiek część ludności rolnicza w Czech, tchnąca pokojem w ogólności, nie błogosławiła wcale jego rządom. Skoro więc morderca zdołał umknąć przed pogonią, a właściwy powód do tego zbrodniczego czynu nie był wiadomy, nie było końca pomst rozlicznych przeciw orszakowi niebacznemu, a podejrzenie i nieufność względem tegoż powszechnie się rozszerzyły. Musiał król Henryk wdać się osobiście, celem uśmierzenia wzburzonych namiętności między współziomkami czeskimi. Nazajutrz sam przybył jak najraniej do pomienionego obozu i rozrzewnił się prawdziwie na widok zwłok martwych przyjaciela swego i krewniaka”. [przypis tłumacza]
O, trza iść dzielnie! — by dopędzić cały tamten orszak. [przypis tłumacza]
O twe stroje i klejnoty… — p. wyżej w. 122. [przypis tłumacza]
O ty, Cezarze o szerokim czole… — mowa o Juliuszu Cezarze. Wspomnienia Kleopatry mają podstawę historyczną. Była w Rzymie w chwili zamordowania Cezara i nawet do niej, zamiast do żony, w pierwszej chwili zaniesiono zwłoki. Natomiast co do Pompejusza Szekspir się myli, mieszając (w. 548 i n.) triumwira z jego synem. [przypis tłumacza]
O tym, iż religia chrześcijańska nie jest jedyna (…) — Por. fragm. 817. [przypis tłumacza]
O tym jak Panurg kupował odpusty (…) — Rozdział ten jest echem wielkiej kampanii wymierzonej przez reformację przeciw handlowi odpustami prowadzonemu na ogromną skalę przez księży i mnichów. [przypis tłumacza]
O tym, jak życie swoje zakończył, później opowiem — p. IV, V, 2. [przypis tłumacza]
O tym, jako Pantagruel przybył do wyspy Dzwonne i jakiśmy tam hałas usłyszeli — Ten i następne rozdziały są oczywistą i dość grubą satyrą wymierzoną w życie zakonne i w ogóle w kler. [przypis tłumacza]
O tym nie mówię ni słowa — Widzimy, iż mimo swoich zapewnień w scenie I Alcest nie jest w stanie powiedzieć Orontowi wręcz, co myśli o jego sonecie. Są rzeczy, które nie chcą przejść przez gardło; pewien instynkt uprzejmości i poszanowania form stał się w człowieku drugą naturą, silniejszą niż wszystkie doktryny. Być może, iż gdyby nie obecność i poprzednie wyzwanie Filinta, świadka jego zapewnień, Alcest stchórzyłby jeszcze bardziej wobec nałożonego sobie obowiązku mówienia w oczy ludziom bezwzględnej prawdy. Tak więc Alcest, w chwili gdy właśnie mniema, iż najbardziej bezwzględnie strzeże swych zasad, jest może tylko igraszką przekomarzań Filinta. Także lekcja! [przypis tłumacza]
O wielki Kupido! — Kupido (gr. Eros) bóg miłości. Narzekania na potęgę tego bóstwa należą do stałego repertuaru motywów erotyki w literaturze klasycznej. [przypis tłumacza]
O wy, odrzwia, i ty, progu, żegnajcie, żegnajcie!… (Limen superum inferumque) — komicznie patetyczny styl pożegnania, parodiującego nastrój tragiczny, który zapewne znajdował się w oryginale greckim, gdyż Plautus nie lubi „czkawek rozczulenia”. (Por. Plautus, s. 293 i nast., 453). [przypis tłumacza]
O zasadach rzeczy, o zasadach filozofii — Principia philosophie Kartezjusza. [przypis tłumacza]
o zielu zwanym pantagruelion — Owo cudowne ziele, zwane pantagruelionem, jest to nie co innego jak konopie. Roślina ta urasta pod piórem Rabelais'go do pięknego symbolu płodnej działalności człowieka i w ogóle społecznego porządku. W końcowych tych rozdziałach, jak w wielu innych miejscach, Rabelais objawia genialne wyczucie przyszłej linii rozwoju społeczeństwa. Zarazem niejednokrotnie potwierdzono wielką kompetencję wiedzy botanicznej, jaką zdradza w tych rozdziałach Rabelais, i pod tym względem o wiele wyprzedzający swą epokę. [przypis tłumacza]
O zmierzchu, kiedy wracałem do hotelu (…) uleczy nas z pragnienia nieśmiertelności — fragment skreślony. [przypis tłumacza]
Oannes — bóstwo chaldejskie, pół-człowiek, pół-ryba. Oannes wyszedł z fal Morza Czerwonego, aby nauczyć świeżo stworzony świat sztuk i rolnictwa. [przypis tłumacza]
Ob…iajcie — W oryginale foutre; brak potocznego, a możliwego do użycia równoznacznika w języku polskim, kazał tłumaczowi cofnąć się aż do dawnych wzorów: „Jest czas obłapiania, jest czas odchodzenia od obłapiania…” (Eccl. III, 5.). [przypis tłumacza]
Obaida — Ὀβαίδας. [przypis tłumacza]
Obaidy — τὸν Ὀβαίδα (u Dindorfa Ὀβόδα). [przypis tłumacza]
Obaj — Periplektomenus i Pleusikles. [przypis tłumacza]
Obaj przybyli do mnie — Można raczej przypuszczać, że to Arsena pokierowała tym wszystkim. [przypis tłumacza]
Obawiając się (…) zabili mi przyjaciela — mówi o Stefanie de la Boètie. [przypis tłumacza]
Obawiam się tłumu, obawiam się samotności — Dionizjusza niepokój i mękę osamotnienia najlepiej malują opowiadania o mieczu Damoklesa i o parze przyjaciół (Damon i Fintiasz [lub Pytiasz]), wiernych do śmierci (por. balladę Schillera Die Bürgschaft [Rękojmia]). [przypis tłumacza]
obce ludy — ἀλλὰ βαρβαρικόν. [przypis tłumacza]
obcowanie z kimś bez przyjaźni — miłość i przyjaźń to nie jest wszystko jedno. [przypis tłumacza]
Obcych czy ziomków zarówno chronim — pochwała Ateńczyków za ich ludzkie prawa, dające opiekę i schronienie rozmaitym emigrantom politycznym. [przypis tłumacza]
obcych (…) i z nich tworzą sobie przyboczne straże — np. wojsko zaciężne Dionizjusza I, rówieśnika Ksenofonta, składało się z peloponeskich Greków, Sycylijczyków (tubylców, nie greckich kolonistów), Sabellów z Kampanii, Iberów (Hiszpanów), Celtów (Gallów). [przypis tłumacza]
obdzieranie — tak nazywają w Atenach kradzież szat w łaźni lub zdarcie z kogoś płaszcza na ulicy. [przypis tłumacza]
Obecni, widząc zajeżdżającą gondolę o barwach ambasadora, zdumieli się — obywatelom weneckim nie wolno było utrzymywać żadnych stosunków z cudzoziemskimi ambasadorami i ich dworem. [przypis tłumacza]
Obecnie jeszcze pokazują tam ślady oków Andromedy, co dowodzi, jak starożytny jest ów mit— w szczególniejszy sposób lgnęły do tej miejscowości mity o wielkich rybach. Andromeda, córka etiopskiego króla Kefeusza i Kasjopei, została tu przykuta do skały, aby ją pożarł potwór morski; ale Perseusz, syn Dzeusa i Danae, uwolnił ją. Tu Jonasza, do morza przez żeglarzy wrzuconego, połknęła wielka ryba (Jon 1, 3–2, 1). [przypis tłumacza]
Obecnie pragnę odpowiedzieć na właściwe oskarżenie… — iluzoryczne przejścia, gdy w rzeczywistości mówi ciągle o jednym; celem ich jest wywołanie wrażenia, jakoby mówca rozporządzał rzeczową i wyraziście rozczłonkowaną argumentacją. [przypis tłumacza]
obelżywie — ὑβρισθέντες, contumeliose, höhnisch (Clementz) [pominięto tłum. na rosyjski]. [przypis tłumacza]
Obest (…) docent (łac.) — „Częstokroć powaga nauczycieli powstrzymuje i onieśmiela rozwój uczniów” (Cicero, De natura deorum, I, 5; tłum. Edmund Cięglewicz). [przypis tłumacza]
obetnę mu uszy — We wszystkich scenach Damis jest owym kogucikiem, któremu zaraz czub nabrzmiewa. Wybuch ten daje sposobność Molierowi, aby ustami Kleanta wsunąć zasłużony zresztą komplement dla króla. [przypis tłumacza]
