Barbara Sroczyńska
Lasowiackie serce
I kuł bramy do zamku dzikowskiego, do baranowskiego, także szlachta, jak tam miała jakieś tam...
I kuł bramy do zamku dzikowskiego, do baranowskiego, także szlachta, jak tam miała jakieś tam...
Przybyliśmy na koniec do jego zamku, który był dostojną budowlą, zbudowaną według najlepszych zasad starożytnej...
Nade mną po szczytach ruin świszczał wiatr. Wpadał chwilami w wąską uliczkę, targał mnie za...
Zwykle jest siedzibą królów i rycerzy, świadkiem historii i obiektem romantycznych marzeń o przeszłości. Bywa też interpretowany w kategoriach psychoanalizy (Jungowskiej) jako obraz jaźni, przy czym jego piwnice oraz nieuczęszczane tajemnicze zakamarki stanowią odpowiednik nieświadomości i podświadomości, zaś zaludniające zamkowe wnętrza postaci — mężczyźni i kobiety — odwzorowują męskie i żeńskie aspekty jaźni (animusa i animę).