James Oliver Curwood
Złote sidła
— Powiedziałem jej, że Bram przyniósł jej w prezencie kawał nieświeżego mięsa. Lepiej jej nie mówić...
— Powiedziałem jej, że Bram przyniósł jej w prezencie kawał nieświeżego mięsa. Lepiej jej nie mówić...
W takim razie mówi się — trudno. Rozpakowali węzełki i pokazali, co sobie kupili na odpuście...
Wdzięczność, jaką mają względem siebie ludzie powodowani ślepym pożądaniem, jest raczej handlem i przekupstwem, aniżeli...
miała wrodzoną niechęć do przyjmowania czegokolwiek od ludzi, którym nie mogła lub nie chciała się...
— Pokorny sługa wasz, panie, prosi byście raczyli… na pamiątkę dnia dzisiejszego… ile wola. — I podniósł...
— Ale, ale, kumo — rzekł Kazimierz, jakby sobie coś przypominając — nie dziwujcie się ani se głowy...
— Wszak to prezent? — rzekł Holmes.
— Tak, panie.
— Od pensjonariuszy szpitala Charing Cross…
— Tak, od paru...
Oto sześć lat temu, dla ścisłości dodam, że było to czwartego maja 1882 roku, ukazało...