Autorka nieznana
Z pamiętników bezrobotnych. Pamiętnik nr 4
Mąż był dla mnie obojętnym i razu jednego, kiedy już zaczął puchnąć i jeszcze rysował...
Mąż był dla mnie obojętnym i razu jednego, kiedy już zaczął puchnąć i jeszcze rysował...
A ileż ta biedna matka musi napłakać się nad kołyską chorego dziecka i patrzeć bezradnie...
A już o chorobach kobiet na wsi to nie ma co mówić, nie wiem, czy...
Gdy miałam lat osiem, to już nas było dzieci siedmioro, a matka chora, na moje...
W końcu, jak to zwykle na wsi bywa, gdy już śmierć w oczy zagląda, nareszcie...
Jakże to więc? Obwiniamy Zbigniewa, a Bolesława uniewinniamy? Bynajmniej. Lecz mniejszym jest, według nas, grzechem...
— Wezwałam mamę — rzekła Ludka, ściągając gwałtownie gumowe kalosze, z tragicznym wyrazem twarzy.
— Bóg z tobą...
Małgosi radość była cicha; rozmyślała o liście, podczas gdy Ludka porządkowała w pokoju chorej „dla...
Doktor był tego dnia dwa razy przy chorym i zauważył w stanie jego nieco polepszenia...
… Czyś nie zrozumiał, Henryku, dlaczegom ci wejść nie pozwoliła? Dlatego, widzisz, żeby im nie stawiać...
Hasłem tym możemy oznaczać fragmenty, w których przedstawia się jako niezdrowe czy anormalne pewne stany fizyczne lub psychiczne jednostek lub też pewne zjawiska społeczne postrzegane jako anomalie.