Michel de Montaigne
Próby. Księga trzecia
Nakazuję mej duszy, aby i na boleść, i na rozkosz patrzała wzrokiem jednako umiarkowanym, eodem...
Nakazuję mej duszy, aby i na boleść, i na rozkosz patrzała wzrokiem jednako umiarkowanym, eodem...
Całe ich życie było ustanowione nie wedle praw, statutów lub reguł, jeno wedle wolnej woli...
Mówiłem wam już i jeszcze raz powtarzam, iż był to najlepszy człeczyna, jaki kiedykolwiek przypasywał...
— Pojeść, to się rozumie — rzekł Odźwiernik — i takoż dobrze popić: trochę jedno, trochę drugie, na...
A iż między wszytkimi cnotami bezpiecznie to każdy rzec musi, iż to jest naprzedniejsza cnota...
Abowiem ta cnota jest tak można królowa, że jej władzej ani śmierć, ani żadny strach...
Abowiem patrz, jeśli się już w kim ten szkodliwy wrzód a to nieszczęsne łakomstwo zakorzeni...
Patrzajże zasię, jako też za nami cnota miła woła: „Pomni, co jest poczciwość, co jest...
Patrzże też zasię, cnota jako to jest wielka, zacna a można królowa, a barzo podobna...
A tak człowiek poczciwy a poczciwie rozważny jest jako blask słoneczny, co wszytki kąty oświeca...