Aby móc stabilnie działać w 2026 roku, potrzebujemy Twojego wsparcia!dowiedz się więcej
Nieskończone, ciągłe zgrzyty, hałas, tętent kroków. Roją się ludzie jak mrówki, brzęczą jak bąki gderliwe...
Franciszek Mirandola, Tropy, Stary dom
Promyk różowej lampy przez szczelinę drzwi padł jej na twarz. Wskutek oświetlenia czy podniecenia wydała...
Maria Rodziewiczówna, Straszny dziadunio
Przy ich świetle ujrzał Winicjusz cały tłum ludzi klęczących z rękoma wyciągniętymi do góry. Ligii...
Henryk Sienkiewicz, Quo vadis