Potrzebujemy Twojej pomocy!Na stałe wspiera nas 488 czytelników i czytelniczek. Niestety, minimalną stabilność działania uzyskamy dopiero przy 500 regularnych darczyńców. Dorzucisz się?
— Zapytaj ich pan o straty — mówił pułkownik.
Adiutant, pochylony nad wielkim stołem z nieheblowanych desek...
Ksawery Pruszyński, Droga wiodła przez Narwik
Zabłysło mu w oczy pomarańczowe słońce, oddając ostatnią falę promienistego ciepła prosto w twarz.
Stanisław Ignacy Witkiewicz (Witkacy), Pożegnanie jesieni
Ja już się nie ukrywałem, gdyż życie leśne nadało mi taki wygląd, że nikt poznać...
Ferdynand Ossendowski, Ludzie, zwierzęta, bogowie