Bolesław Prus
Faraon, tom trzeci
W pół godziny, przy ogłuszającym dźwięku dzwonków, ukazała się w mroku komnaty złota łódź, okryta...
W pół godziny, przy ogłuszającym dźwięku dzwonków, ukazała się w mroku komnaty złota łódź, okryta...
Jestem — choć tylko sercem i wolą — stronnikiem partii bohaterskiej i skazanej. Nie...
Może mi ksiądz odebrać wiarę, jedyne szczęście; lecz tym ksiądz postanowienia mego nie wstrząśnie. Nie...
— Czy pan lubi pić? He, he… A więc lubi pan pić… Hm… Gordon! Czy wierzy...
Teraz jedno mnie tylko obchodzi. Cóż teraz?
Ale rzeczywiście, z całą straszną grozą powagi i...
Nie zdaje mi się, by Persowie w tajnych głębiach ducha odznaczali się nadmiarem pobożności, a...
Przestraszyło mnie, że ona w niebo nie wierzy! A jak w niebo, to i w...
Jak ja słuchał o takich, co w Boga nie wierzo, przedstawiali sie mnie zawsze ludzi...