Michel de Montaigne
Próby. Księga trzecia
Nie mogę się dość często napowtarzać, za jak potężną i korzystną właściwość uważam urodę. On...
Nie mogę się dość często napowtarzać, za jak potężną i korzystną właściwość uważam urodę. On...
Owo pożegnanie w ogrodzie było pożegnaniem na wieki. Ania nigdy już nie ujrzała Ruby. Następnego...
Trwałem w głębokim zdumieniu. Że podobne upojenie istnieje, kiedy się kocha, wiedziałem; wiedziałem, co to...
Sędzia śledczy zmierzył badawczym wzrokiem zgrabną kibić Anieli. Na próżno silił się na urzędowy ton...
Teresa Nutka była już w ósmej klasie, kiedy nagle zaczęła być ładna. Jej szczupła, śniada...
W tym opętaniu jej osobą nie było jakiegoś jednego cielesnego szczegółu, cechy wyłącznej, która by...
Willa, wydająca się z zewnątrz małym domkiem, miała wewnątrz masę przestrzeni i dwadzieścia parę pokoi...
Tegoż zaraz dnia byli na jeziorze.
Od brzegu płaskiego szła cicho ta woda, rozległa i...
Muzycy nasi dokonali wielkiego odkrycia: zajmująca brzydota jest w ich sztuce możliwa! Rzucają się tedy...