Jerzy Liebert
Niebo i ziemia
Jak kwiat o woni mocnej i o barwie zmiennej
Niebo duszne obłoki przewala nad światem...
Ale dajmy już spokój tym obmowom, a pójdźmy do samego nieba. Polecimy tam na skrzydłach...
Zachmurzony i siny zachód zagroził nowym deszczem i wkrótce wesoły koloryt obłoków, błękit nieba, fioletowo-czarny...
Wiele już razy księżyc usiadł był na szczycie najwyższego minaretu jak złoty ptak, co odpoczywa...
zapytam mojej duszy, która starsza jest ode mnie i od mojej głowy i pamięta narodziny...
— I nie żal ci będzie opuścić ziemię?
— Przecież tu nie ma mojej matki. Gdyby tu...