Tadeusz Dołęga-Mostowicz
Trzecia płeć
— Największym dobrem kobiety jest rodzina. Kobieta dotychczas była biernym jej narzędziem. Czas najwyższy, by świadomie...
— Największym dobrem kobiety jest rodzina. Kobieta dotychczas była biernym jej narzędziem. Czas najwyższy, by świadomie...
Nie chcę bynajmniej twierdzić przez to, że jestem lepszym Polakiem od innych, Boże mnie broń...
Naród to jakby żywy organizm człowieka. Ma głowę, serce, żołądek, ręce i nogi… Co do...
Do tego służy też dogmat ojczyzny. Ojczyzna — ciągnął — oto jest sposób, aby te same rzeczy...
— Właśnie! — ucieszył się Laterna. — Bo ta rzadka, cudowna właściwość, to nieobjęte bogactwo jest dla niej...
A to zupełnie wszystko jedno, gdzie to było, to właśnie jest obojętne. Idzie o to...
To przecież proste zupełnie. Mogłem — ja, lotnik — nie wiedzieć, że w siłach, jakie wysadzili tu...
— Dawniej, przyznaję, tak… My, młodzi w polskiej armii, tacy jak ja i inni, myśmy nie...
Nie. Nie wrócicie. Wykrwawicie się na takich fiordach, w lasach Wogezów, nie wiedzieć jeszcze na...
Najwięcej wypowiedzi na temat tego, czym jest naród i jakie są obowiązki jego członków znajdziemy zapewne w polskiej literaturze epoki romantyzmu, ponieważ w tym okresie pojęcie to było definiowane jako zakorzenione w świecie idei (w łonie Boga, planach Opatrzności). Często przeciwstawiano naród oficjalnej władzy i organizmowi państwa, przez co pojęcie to staje niekiedy w opozycji do renesansowej czy oświeceniowej koncepcji ojczyzny oraz powinności obywatelskich. W fantazmatyce związanej z ideą narodu wykorzystywano symbolikę krwi, ofiary, czy matki w jej relacji z dzieckiem. Romantyczna wizja Polski jako Chrystusa narodów sakralizowała ideę narodu, ale też politycyzowała religię.