Władysław Stanisław Reymont
Ziemia obiecana, tom drugi
— Coś zrobił z Zośką? — szepnął, nachylając się do niego.
— Aha! Więc co chcesz? — zapytał po...
— Coś zrobił z Zośką? — szepnął, nachylając się do niego.
— Aha! Więc co chcesz? — zapytał po...
— Potem przyszły webery od starego pana Bauma i foluszniki. Piły z nami — myśma stawiali, a...
W jednym z szynków grano i tańczono, bo czasami przez ten zgiełk i wrzawę piekielną...
Ślusarz rzucił się nań, chwycił za włosy, jął pięściami okładać. Ale wtem poczuł na karku...
Chciał ją obezwładnić, wyrwała prawą rękę i uderzyła go pięścią w twarz, tedy, wściekły, począł...
Uczynił się w izbie kłąb rozognionych twarzy, śmiejących się ust, dławiących ramion, pisku, gwizdu, ryhotu...
Myślałem, że mnie pozwą, jako rycerzom przystało, na walkę konną albo pieszą, ale to zbóje...
Wtem stary olbrzym przerwał:
— Zawedem posła, ałe za borodu. Ot tak!
To rzekłszy, sięgnął ręką...
Czterech ogromnych Murzynów wbiegło co sił ze stajen przez wyłamane drzwi i rzuciło się na...
— Ociec, prać?
— Prać! — odrzekł stary Kiemlicz, dobywając szablę.
Wtem drzwi pękły i żołnierze Józwy zwalili...