Wolne Lektury potrzebują pomocy...


Potrzebujemy Twojej pomocy!

Na stałe wspiera nas 435 czytelników i czytelniczek.

Niestety, minimalną stabilność działania uzyskamy dopiero przy 1000 regularnych darczyńców. Dorzucisz się?

Tak, dorzucę się do Wolnych Lektur!
Tym razem nie pomogę, przechodzę prosto do biblioteki
Ufunduj e-książki dla dzieciaków

Lektury szkolne za darmo dla każdego dzieciaka? To możliwe dzięki wsparciu darczyńców takich jak Ty! Kliknij i dorzuć się >>>

x
Małość → ← Język

Spis treści

      Adam WiedemannSamczyk Sestina (IV)

      … tylko więźniowie

      (Szymborska)

      przybyłem tu lecz nie zaznałem spodziewanej czystości
      wiadomo autobusy dworcowe ubikacje jakie to wywołuje pragnienia
      cały świat nakierowuje się na to jedno dla czego zostawia się wszystko
      inne nawet gdy podróż sama zda się jedynym celem podróży
      cóż dorówna czystości jaką promienieje przyszłość
      zbrukana jeno śmiercią niechybną? oczywiście meble
      w domu moich rodziców zwykłe zresztą meble
      nie służące jednak niczemu prócz czystości
      na które starczy spojrzeć by zobaczyć przyszłość
      idealną wyrastającą ponad wszelakie pragnienia
      jak nieistnienie jak cisza morska pośrodku podróży
      stałość najdosłowniejsza chociaż mimo wszystko
      podległa upływowi czasu gdyż jak wszystko
      powleka się mgłą niepamięci tak meble
      kurząc się uczestniczą w naszej ziemskiej podróży
      niezdolne samodzielnie utrzymać się w czystości
      lecz przy odrobinie starania zdolne zaprezentować ją w pełni toteż pragnienia
      czystości wiecznej mają dzięki nim zapewnioną przyszłość
      niczym głodna kocica osacza nas przyszłość
      ziejąc pustką gdy teraźniejszość daje nam absolutnie wszystko
      my jednak zastraszeni wciąż swoje pragnienia
      ustawiamy w przyszłości niczym używane meble
      w nowiutkim mieszkaniu niezdolni zresztą niczym zbrukać jej czystości
      tak jak nie da się brudu uniknąć w podróży
      oto więc powróciwszy z dalekiej podróży
      mogłem jak stare portki zrzucić z siebie przyszłość
      znalazłszy się w krystalicznych objęciach czystości
      i jak w błysku iluminacji ujrzeć wszystko
      odbite w politurze którą lśniły meble
      tłumiąc we mnie potrzebę wszelkiego pragnienia
      tymczasem zatęskniłem do czystości swojego pragnienia
      które kombinezonem ochronnym było mi w podróży
      a teraz opadło ze mnie na smutne skonsternowane meble
      podczas gdy ja zacząłem obmyślać nową podróż nową przyszłość
      znów wierząc że pragnienie jest trutką na wszystko
      co jak wszy z brudu lęgnie się z nazbyt pielęgnowanej czystości
      i choć brudna jest przyszłość wszelakiej czystości
      czyste staje się wszystko pod szczotką pragnienia
      zrymowania w tym wersie mebli i podróży

      Grabów, 22 lipca 1994

      Zamknij
      Proszę czekać…
      x