Wolne Lektury potrzebują pomocy...


Potrzebujemy Twojej pomocy!

Na stałe wspiera nas 434 czytelników i czytelniczek.

Niestety, minimalną stabilność działania uzyskamy dopiero przy 1000 regularnych darczyńców. Dorzucisz się?

Tak, dorzucę się do Wolnych Lektur!
Tym razem nie pomogę, przechodzę prosto do biblioteki
Pracuj dla Wolnych Lektur

Pracuj dla Wolnych Lektur! Szukamy fundraiserek i fundraiserów >>>

x
Język → ← Wiersz Johna Cage'a, przyśniony

Spis treści

      Adam WiedemannSamczykPliszka

      Miłoszowi Łuczyńskiemu

      Odkąd nastały lekcje, zrobiło się lepiej:
      z okna tego pokoju jest widok na rzekę:
      siedzę na parapecie, myślę po angielsku,
      w moich zmrużonych rzęsach trzęsie się pudło zmierzchu.
      Popiół od papierosa turla się po dachówkach:
      świat się stopniowo robi gładki jak pocztówka
      i przestaje wystarczać, choćby był nie wiem jak ładny:
      spójrzmy więc, co dopisał z tyłu Ivan Blatny[1].
      Czynność w miarę wykwintna: siedzieć tu sobie i czytać
      te strofki: tak misternie niedopasowane
      jak ubarwienie pliszki: co nad Sanem
      i tutaj — jednocześnie (?) wśród zieleni zgrzyta.

      Janowice, 15 kwietnia 1994

      Przypisy

      [1]

      Ivan Blatny (1919-1990) — czeski poeta. [przypis edytorski]

      Zamknij
      Proszę czekać…
      x