Aby móc stabilnie działać w 2026 roku, potrzebujemy Twojego wsparcia!
dowiedz się więcej

Wpłać
 
300 000 zł

Witam Was serdecznie. Nazywam się Mateusz i jestem realizatorem w Postęp Studio, miejscu, gdzie powstają audiobooki dystrybuowane dalej przez Fundację Wolne Lektury.

Jako realizator odpowiadam za cały proces tworzenia audiobooka od nagrań lektorskich aż do finalnej postprodukcji. Wolne Lektury to świetna inicjatywa, która daje Wam dostęp do bazy, do dużej biblioteki lektur szkolnych zupełnie za darmo.

Jeżeli zależy ci na tym, aby móc dalej wspierać tą inicjatywę i aby ta inicjatywa mogła się rozwijać, dorzuć się, proszę, przysłowiową cegiełkę do zbiórki, która została, właśnie przez fundację założona. Z góry dziękuję i życzę wszystkiego dobrego.

Wesprzyj Wolne Lektury — teraz, zanim zapomnisz
Szacowany czas do końca: -
Tadeusz Miciński, W mroku gwiazd, In loco tormentorum, Reinkarnacya
Noc majowa → ← Madonna Dolorosa

Spis treści

      Tadeusz MicińskiIn loco tormentorumReinkarnacya

      1
      Z bram czarnych idę Babilonu,
      z ruin, gdzie ptastwo dzikie jęczy,
      w mroku się bijąc o pierś dzwonu.
      A ciała królów poszarpane
      5
      przez widm złowieszcze wardałaki,
      a rzeki krwawą toczą pianę.
      W pałacach pustych błądzą straże —
      łańcuchem skuli czaszkę moją,
      w piekielnym zanurzając warze.
      10
      Abbadon czekał z mię ofiary,
      lecz anioł Boży wszedł do lochu —
      legł z mieczem w sercu człowiek stary.
      Po skałach zbiegłem stromych w morze,
      śpiewem otchłani jęczą fale,
      15
      konchy, jak łzy me lśnią w pokorze.
      Słucham objawień Twych w głębinie —
      komety się krzyżują w mroku,
      okręt mój w Ciemność Bożą płynie.
      Na włosach zmarłej gram pieśń Wschodu,
      20
      bym Cię nie przeklął Hieruzalem,
      obłąkanego Ty narodu
      Matko! — a bólem Twoim się opaszę,
      a głowę swą na gwiazdach złożę,
      wieczność, jak wino zleję w czaszę.
      25
      A kości moje wezmę z ziemi,
      którą przyciemnił Duch Twój Pański,
      i odtąd ziarnem bujnem plemi.
      Krwi mej czerwone bystre prądy,
      co wypłynęły z gór Taboru, —
      30
      nowe przelśnione ujrzą lądy.
      Serce mam owoc z tego drzewa,
      co kwitnie w raju snem Cherubów,
      a ptak żałoby nad nim śpiewa.
      A śpiew ten z harfy jest proroków,
      35
      z płomienia gwiazd i z męczenników,
      z piorunów, z wichrów i obłoków
      i z onych Judasza srebrników,
      jenżmi Cię kupił człowiek, Boże.
      Tyś tajemnicze posiał znaki,
      40
      abym powrócić mógł do Ciebie,
      jak słońce w ojczyste zodyaki.
      Ale mój okręt wiry niosą —
      przebóg! pod więzień ślizgie ściany —
      rozpacz mię krwawą zlewa rosą.
      45
      I szydzą ze mnie czarni straże
      i krzyż gotują mi jutrzenki —
      wracam w mych więzień kurytarze.
      I to wszak darem z Twojej ręki —
      ból — wieczność męki…
      Bezpieczne płatności zapewniają: PayU Visa MasterCard PayPal

      Dane do przelewu tradycyjnego:

      nazwa odbiorcy

      Fundacja Wolne Lektury

      adres odbiorcy

      ul. Marszałkowska 84/92 lok. 125, 00-514 Warszawa

      numer konta

      75 1090 2851 0000 0001 4324 3317

      tytuł przelewu

      Darowizna na Wolne Lektury + twoja nazwa użytkownika lub e-mail

      wpłaty w EUR

      PL88 1090 2851 0000 0001 4324 3374

      Wpłaty w USD

      PL82 1090 2851 0000 0001 4324 3385

      SWIFT

      WBKPPLPP

      Skopiuj link Skopiuj cytat
      Zakładka Istniejąca zakładka Notka
      Słuchaj od tego miejsca