TPWL

Wolne Lektury potrzebują pomocy! Wesprzyj bezpłatną bibliotekę internetową i przeczytaj utwory napisane specjalnie dla Ciebie.

x

Spis treści

    1. Filozof: 1
    2. Kobieta: 1
    3. Małżeństwo: 1 2
    4. Mąż: 1 2
    5. Miłość: 1
    6. Rycerz: 1
    7. Święty: 1
    8. Żona: 1 2 3 4

    Ignacy KrasickiSatyry, Część drugaMałżeństwo

    1

    „Chcesz się żenić, winszuję, ale nie zazdroszczę,

    To więc, co potem poznasz, a co cię dziś troszczę,

    Ja opowiem: Małżeństwo, ŻonaÓw Adam, ów najpierwszy człowiek,

    Zasnął; gdy się obudził, za otwarciem powiek

    5

    Postrzegł”. „Co?” „Oto Ewę, dobro nieskończone,

    Bóg wyjął mu kość z boku i zrobił z niej żonę.

    Gdybyć to tak i teraz. Próżne korowodów

    Byłyby nasze stadła, a stąd mniej rozwodów.

    Ale się świat zestarzał. Adamowe wnuki,

    10

    Porzuciwszy dziadowskie poczciwe nauki,

    Niby to rozumniejsi, źli męże, złe żony.

    A nasz wiek osiemnasty, niby oświecony,

    A w samej rzeczy głupi, cóż zrobił? Małżeństwo, Mąż, ŻonaZłe stadła[1]:

    Jegomość nadto dobry, jejmość zbyt rozjadła,

    15

    A kiedy jejmość dobra, jegomość jak jędza.

    Jak ma być dobre pasmo, gdy zepsuta przędza?

    Cóż więc jest stan małżeński? Rzecz w opisie trudna,

    Rzecz z jednej strony wdzięczna, z drugiej strony nudna,

    Konieczna jednak. Muszą być żony i męże;

    20

    Jarzmo jest: tych zysk, miłość tamtych kiedy sprzęże,

    Muszą dźwigać. Chcesz i ty, odwaga nie lada;

    Ale że dosyć liczna kompanów gromada,

    Idziesz śmiało. — Poczekaj, nie będę ja bawił[2],

    Kto wie, może dla ciebie los się ułaskawił,

    25

    Może za nader szczęsną wyroków spuścizną

    Będzie tobie lekarstwem, co drugim trucizną.

    Możeś jeden z tysiąca, ale liczbę zmniejszę —

    Choćby też i fałszywe, niech będą grzeczniejsze

    Wyrazy mojej rady: szanujmy płeć piękną. —

    30

    Miłość, RycerzJakaż jest twoja Filis?” „Niech wszystkie uklękną!”

    „Toś amant[3], siądź więc na koń, a ująwszy pikę,

    Nowy Roland, głoś światu twoją Angielikę[4].

    Ścinaj karły, olbrzymy, smoki, czarownice,

    Niech zna każdy, nad twoją iż oblubienicę

    35

    Piękniejszej w świecie nie masz. Tak romanse każą,

    Ale nie rozum zdrowy. Ten, pod swoją strażą,

    Jeśli chcesz, by cię trzymał, posłuchaj, co radzi:

    Uwaga w każdym dziele nigdy nie zawadzi.

    Więc zdatna i w miłości — namyśl się, mój bracie,

    40

    Lepsza przykrość przed stratą niźli żal po stracie. KobietaPiękne twojej powaby, lecz to zwierzchne wdzięki;

    To, co wewnątrz, istotne, więc dobrej poręki

    Trzeba na to, co wewnątrz; wdzięczna, hoża, ładna,

    Ale mylą pozory, a piękna płeć zdradna.

    ŻonaPrzejdzie rozkosz, nastąpi sytość po użyciu,

    45

    Znikną wdzięki, a w dalszym natenczas pożyciu,

    Jeśli węzły wzajemne nie wzmocni szacunek,

    Nastąpi umartwienie, nudność i frasunek.

    Dopieroż kiedy jejmość, coć się w serce wkradła,

    Stanie się podejrzliwa i przykra, i zjadła,

    50

    Kiedy się co dzień z nowym humorem popisze

    I coraz inne w domu ujźrzysz towarzysze,

    Kiedy w zwięzłych przymówkach do serca przegryzie,

    A to, co ci przyniosła w swojej intercyzie,

    Stokroć na dzień wymówi; odpowiedzieć trudno,

    55

    Bić — niegrzecznie, zamilczeć — i przykro, i nudno[5]. Filozof, Święty, MążO święty Sokratesie! tak cię Erazm mienił[6],

    Nie byłbyś nigdy świętym, gdybyś się nie żenił.

    Zyskałeś uwielbienie, zyskał świątobliwość;

    Któż cię świętym uczynił? — Małżeńska cierpliwość.

    Dajmy jednak, iż twoja nie w Ksantypów[7] rzędzie,

    60

    Dobra, cicha, powolna, wstrzemięźliwa będzie;

    Pokorna jak dewotka, wstydliwa jak mniszka,

    Jednym słowem, jak owa w teatrach Agniészka.

    A wiesz, co się z Agnieszki oblubieńcem stało?

    Wielu się na pozorach płonnych oszukało:

    65

    O Arnolfy nie trudno. Aleś ty szczęśliwy;

    Wierzę, że twojej pozór szczery i prawdziwy.

    Dobry towar, a ja go, choćbym mógł, nie kupię.

    Wiesz dlaczego? Agnieszki[8], kiedy nie złe — głupie”.

    „Tym lepiej”. „Owszem, gorzej, grubo taki błądzi,

    70

    Który głupstwo przymiotem dla żony być sądzi.

    Najlepiej środek obrać; dumne animuszem,

    Umieją mądre kornet czynić kapeluszem[9].

    ŻonaNiech będzie oświecona, rozum nie zawadzi,

    Ale rozum powolny, co powinność radzi,

    75

    Rozum, co zna podległość — może to niegrzecznie —

    Przecież żony podległe muszą być koniecznie”.

    „To się lepiej nie żenić”. „Czyż kupiec frymarczyć[10]

    Nie powinien dlatego, gdy zysk wydostarczyć[11]

    W jednym handlu nie może? W innym zysku szuka.

    80

    Złe stadło, nieszczęśliwe — dla drugich nauka,

    Zła małżonka — treść nędzy, lecz kiedy poczciwa,

    W dwójnasób szczęścia, pociech natenczas przybywa.

    Jedno słowo — los życia; nieznośny po stracie,

    Najszczęśliwszy, gdy z zyskiem; żeńże się, mój bracie!”

    Przypisy

    [1]

    stadło — małżeństwo. [przypis edytorski]

    [2]

    bawić — zwlekać. [przypis redakcyjny]

    [3]

    Toś amant — kochanek; żartobliwa aluzja do fantastycznych poematów rycerskich. [przypis redakcyjny]

    [4]

    Roland, Angelika — to bohaterowie jednego z najsłynniejszych poematów rycerskich, Orlanda szalonego (1516), wielkiego poety włoskiego — Ariosta. [przypis redakcyjny]

    [5]

    Z niedokończonej satyry, której tematem jest zły mąż w różnych odmianach, cytujemy dla uzupełnienia charakterystyk fragment: Paweł wzdychał, podchlebiał, ustawnie się trudził, / Więc amant letkowiernych rodziców ułudził, / Zyskał żonę, z nią posag, bo na niego godził. / Amant miły; skoro mąż, jakby się odrodził; / Serce w żywych zapałach po weselu skrzepło: / Kiedy jejmości zimno, jegomości ciepło; / Jejmość w prawo, on w lewo, mówi, każe ciszej; / Milczy jejmość, jegomość zły, że jej nie słyszy. / Czyta; po co czytanie, ustawicznie pyta. / Rzuca książkę, ten łaje, że księgi nie czyta; / Wesoła — nie do gustu płochość jegomości; / Źle, kiedy goście w domu, źle znowu bez gości; / Zgoła źle czyli siedzi, stoi, czy się ruszy. / Anna, pełna przymiotów i ciała, i duszy, / Trafiła na Andrzeja, czego sobie życzył. / Skoro bogaty wnusek zważył i przeliczył, / Zamknął go, a z nim serce miłosne z przymusu, / Nie towarzysz małżonki, ale stróż lamusu. / Sam sobie sługa, kucharz, szafarz, podstarości, / A wynędzniała małżonka i w niedzielę pości. [!] / Sporych trzosów posagu niesyty pożytkiem, / Co dla drugich potrzebą ścisłą, dla niej zbytkiem, / Więc uboga w bogactwie, wiek swój trawi w nędzy. [przypis redakcyjny]

    [6]

    tak cię Erazm mienił… — w rozmowie Convivium religiosum pisze Erazm z Rotterdamu: „ledwo się wstrzymać mogę, iżbym nie rzekł: Święty Sokratesie, módl się za nami”. [przypis redakcyjny]

    [7]

    Ksantypa — żona Sokratesa, według tradycji kobieta swarliwa i niezgodna. [przypis redakcyjny]

    [8]

    Agnieszka, Arnolf — bohaterowie komedii Moliera L'Ecole des femmes (Szkoła żon, 1662), grywanej współcześnie w teatrze narodowym. Arnolf, opiekun Agnieszki usiłuje wychować ją sobie na głupią i uległą żonę. Agnieszka okazuje się jednak tylko pozornie potulna, wywodzi bowiem Arnolfa w pole i zostaje żoną młodego Horacego. [przypis redakcyjny]

    [9]

    Umieją… kornet czynić kapeluszem — modą ówczesną kobiety nosiły kornety, rodzaj wysokich czepców, kapelusze natomiast spotykało się tylko u mężczyzn. [przypis redakcyjny]

    [10]

    frymarczyć — handlować, kupczyć. [przypis redakcyjny]

    [11]

    wydostarczyć — wystarczyć. [przypis redakcyjny]

    Close
    Please wait...