Wolne Lektury potrzebują pomocy...


Potrzebujemy Twojej pomocy!

Na stałe wspiera nas 457 czytelników i czytelniczek.

Niestety, minimalną stabilność działania uzyskamy dopiero przy 1000 regularnych darczyńców. Dorzucisz się?

Tak, dorzucę się do Wolnych Lektur!
Tym razem nie pomogę, przechodzę prosto do biblioteki
1% dla Wolnych Lektur

Czy wiesz, że możesz nam pomóc rozwijać Wolne Lektury, przekazując 1% swojego podatku? To bardzo proste - wystarczy, że w zeznaniu podatkowym podasz nasz numer KRS 0000070056.

x
sacrum bulimiczne → ← oddział

Spis treści

      Marta PodgórnikPróby negocjacjistraże

      przy wejściu sprawdzali nadgarstki, więc
      rany pochowały się cieknąc do wewnątrz,
      wdech ukrył wypukłości; zamilkł poświst
      tchawicy, z trudem ukrywając chorobę, co
      zatruła flegmą niewidoczny pod ubraniem
      żołądek. czytali i z oczu, więc pożółkłe
      białka zbladły na zawołanie, pod nimi worki
      skóry puste po nieprzespanej nocy napełniły
      się ciepłą limfą. trzepot rzęs zagłuszył
      wytrwały bolesny stukot maszyny parowej
      poruszającej krwią w sinych naczyniach.
      pająk sztucznego ciepła rozpełzł się po
      zdrętwiałych od dawna policzkach, wargi
      wydęły jak skrzela ogłuszonego na święta
      karpia. zapomnieli popatrzeć na ręce, a
      te drżały monotonnym drżeniem wiedząc,
      że nie zdołają go ukryć. ostatnie ruchy
      rękawic w pustych przepaściach kieszeni
      i wreszcie wpuszczają do środka, gdzie
      nieświadomy niczego bóg śpi na ołtarzu.
      Close
      Please wait...
      x