TPWL

Wolne Lektury potrzebują pomocy! Wesprzyj bezpłatną bibliotekę internetową i przeczytaj opowiadanie Pawła Sołtysa napisane specjalnie dla Ciebie.

x

Spis treści

    1. Sen: 1
    2. Strach: 1
    3. Wiatr: 1
    4. Wizja: 1

    Tadeusz MicińskiStrach

    1

    WiatrStrach, WizjaW mroku się idzie tam — kiedy wyje wiatr.

    Zwiotszała[1] kuźnia wśród rozstajnych dróg.

    Za dnia nie ujrzysz jej —

    hej — hej —

    5

    wyje wiatr.

    Noc mroźna — wiatr wyrywa pnie,

    sosny do ziemi gnie.

    Za cmentarzem bije młot —

    głuchy grzmot.

    10

    Kuj żelazo,

    kuj żelazo —

    okute serce nie pęka.

    Skradam się — pod chaszczą[2] zwalonych drzew —

    przez rozorane nawałnicą skiby[3]

    15

    do samej ściany, gdzie połyska żar.

    Dziura jest w dylach[4]: widzę —

    niski człowieczek —

    (chwilami wyrasta nad chmury)

    z oczyma jak dwa lochy bez dna —

    20

    w wyschłych piszczelach rąk

    dźwiga młot —

    i podnosi z wolna —

    jak nakręcona figura woskowa —

    zaś opuszcza nagle z potęgą —

    25

    w straszne zębate kowadło,

    na którym się wzdryga

    rozkrwawiona hostia[5].

    Ona oddycha, jak serce —

    ona się przyczaja w sobie — i kurczy —

    30

    w blasku rozbryzganych płomieni

    twarz bledsza od lilij

    wschodniego księcia.

    Oczy gasną cicho, jak księżyc na morzu,

    tuląc się w wiekuisty bezmiar czarnych szafirów.

    35

    Ziemia się rozwarła

    i jęło[6] zapadać oberwisko[7] meteorów

    w ziejącą wśród głazów szczelinę.

    A straszny ślepiec odepchnął kupę żużli nogą

    i przez bór pędzi —

    40

    i znowu powraca —

    sosny szumiące ugina jak rżysko.

    Moje oczy stały się podobne do dwojga

    zamarzłych okien.

    On nie widzi —

    45

    nie ogląda się —

    lecz szuka czegoś niewidomy —

    i wygrzebuje coś skrytego w ziemi —

    wtem wicher uderzył żelaznym skrzydłem

    i runął — zawalił się dach.

    50

    — — — — — — — — — — Idę śpiąc —

    nogi mam jak ciężkie czarne trumny.

    Słyszę dźwięk trąbki

    i skowyt ogarów —

    siadłem w rowie —

    55

    głowa mi opadła:

    idę już tak od wieków —

    przeklęty — bez winy.

    I obudził mnie mróz:

    szumi las —

    60

    gdzie iść?

    droga tu —

    droga tam —

    Wlecze się za mną brzydka ropucha.

    Szatany z piskiem, jak szczury,

    65

    osuwają się po drzewach —

    zmyliłem szlak —

    Senwróciłem w miejsce, gdzie kuźnia.

    Popiół zimny —

    kładnę[8] się na kupie żużli,

    70

    sen okrąża mnie, jak ryś —

    nie wchodząc

    do wnętrza zmartwiałej, nieruchomej ciszy.

    Przypisy

    [1]

    zwiotszały (daw.) — zestarzały, zniszczony. [przypis edytorski]

    [2]

    chaszcza — dziś: gąszcz. [przypis edytorski]

    [3]

    skiba — dziś: część ziemi odrzucona na bok przez pług. [przypis edytorski]

    [4]

    dyl — drewniana belka. [przypis edytorski]

    [5]

    hostia (łac.: ofiara) — okrągły opłatek z mąki pszennej; niekwaszony (przaśny) chleb używany podczas mszy świętej w kościele katolickim; hostia według dogmatów katolickich w czasie obrzędu mszy staje się prawdziwym ciałem Chrystusa. [przypis edytorski]

    [6]

    jąć (daw.) — zacząć. [przypis edytorski]

    [7]

    oberwisko — osuwisko, klif. [przypis edytorski]

    [8]

    kładnę (daw. forma 3.os.lp) — dziś: kładę. [przypis edytorski]

    Close
    Please wait...