Aby móc stabilnie działać w 2026 roku, potrzebujemy Twojego wsparcia!
dowiedz się więcej

Wpłać
 
300 000 zł

Cześć, jestem Dominik. Jestem właścicielem Postęp Studio i razem z Wolnymi Lekturami od ponad dwóch lat realizujemy dla Was audiobooki, których możecie słuchać za darmo.

Z tego miejsca chciałbym Was też zaprosić do wspierania po prostu Wolnych Lektur, bo Wolne Lektury istnieją właśnie dzięki Wam i dzięki Wam mogą takie projekty tu działać. Tylko po prostu liczą na mały gest od Was, od Ciebie, który może przyczynić się do tego, żeby nasza kultura mogła dalej trwać, istnieć i zachować się na lata.

Zapraszam do wsparcia.

Wesprzyj Wolne Lektury — teraz, zanim zapomnisz
Szacowany czas do końca: -
Tadeusz Miciński, W mroku gwiazd, W pośród Raju, Strach
(Stanąć tak nad morzem...) → ← Stryga

Spis treści

    1. Sen: 1
    2. Strach: 1
    3. Wiatr: 1
    4. Wizja: 1

    Tadeusz MicińskiStrach

    1
    WiatrStrach, WizjaW mroku się idzie tam — kiedy wyje wiatr.
    Zwiotszała[1] kuźnia wśród rozstajnych dróg.
    Za dnia nie ujrzysz jej —
    hej — hej —
    5
    wyje wiatr.
    Noc mroźna — wiatr wyrywa pnie,
    sosny do ziemi gnie.
    Za cmentarzem bije młot —
    głuchy grzmot.
    10
    Kuj żelazo,
    kuj żelazo —
    okute serce nie pęka.
    Skradam się — pod chaszczą[2] zwalonych drzew —
    przez rozorane nawałnicą skiby[3] —
    15
    do samej ściany, gdzie połyska żar.
    Dziura jest w dylach[4]: widzę —
    niski człowieczek —
    (chwilami wyrasta nad chmury)
    z oczyma jak dwa lochy bez dna —
    20
    w wyschłych piszczelach rąk
    dźwiga młot —
    i podnosi z wolna —
    jak nakręcona figura woskowa —
    zaś opuszcza nagle z potęgą —
    25
    w straszne zębate kowadło,
    na którym się wzdryga
    rozkrwawiona hostia[5].
    Ona oddycha, jak serce —
    ona się przyczaja w sobie — i kurczy —
    30
    w blasku rozbryzganych płomieni
    twarz bledsza od lilij
    wschodniego księcia.
    Oczy gasną cicho, jak księżyc na morzu,
    tuląc się w wiekuisty bezmiar czarnych szafirów.
    35
    Ziemia się rozwarła
    i jęło[6] zapadać oberwisko[7] meteorów
    w ziejącą wśród głazów szczelinę.
    A straszny ślepiec odepchnął kupę żużli nogą
    i przez bór pędzi —
    40
    i znowu powraca —
    sosny szumiące ugina jak rżysko.
    Moje oczy stały się podobne do dwojga
    zamarzłych okien.
    On nie widzi —
    45
    nie ogląda się —
    lecz szuka czegoś niewidomy —
    i wygrzebuje coś skrytego w ziemi —
    wtem wicher uderzył żelaznym skrzydłem
    i runął — zawalił się dach.
    50
    — — — — — — — — — — Idę śpiąc —
    nogi mam jak ciężkie czarne trumny.
    Słyszę dźwięk trąbki
    i skowyt ogarów —
    siadłem w rowie —
    55
    głowa mi opadła:
    idę już tak od wieków —
    przeklęty — bez winy.
    I obudził mnie mróz:
    szumi las —
    60
    gdzie iść?
    droga tu —
    droga tam —
    Wlecze się za mną brzydka ropucha.
    Szatany z piskiem, jak szczury,
    65
    osuwają się po drzewach —
    zmyliłem szlak —
    Senwróciłem w miejsce, gdzie kuźnia.
    Popiół zimny —
    kładnę[8] się na kupie żużli,
    70
    sen okrąża mnie, jak ryś —
    nie wchodząc
    do wnętrza zmartwiałej, nieruchomej ciszy.

    Przypisy

    [1]

    zwiotszały (daw.) — zestarzały, zniszczony. [przypis edytorski]

    [2]

    chaszcza — dziś: gąszcz. [przypis edytorski]

    [3]

    skiba — dziś: część ziemi odrzucona na bok przez pług. [przypis edytorski]

    [4]

    dyl — drewniana belka. [przypis edytorski]

    [5]

    hostia (łac.: ofiara) — okrągły opłatek z mąki pszennej; niekwaszony (przaśny) chleb używany podczas mszy świętej w kościele katolickim; hostia według dogmatów katolickich w czasie obrzędu mszy staje się prawdziwym ciałem Chrystusa. [przypis edytorski]

    [6]

    jąć (daw.) — zacząć. [przypis edytorski]

    [7]

    oberwisko — osuwisko, klif. [przypis edytorski]

    [8]

    kładnę (daw. forma 3.os.lp) — dziś: kładę. [przypis edytorski]

    Bezpieczne płatności zapewniają: PayU Visa MasterCard PayPal

    Dane do przelewu tradycyjnego:

    nazwa odbiorcy

    Fundacja Wolne Lektury

    adres odbiorcy

    ul. Marszałkowska 84/92 lok. 125, 00-514 Warszawa

    numer konta

    75 1090 2851 0000 0001 4324 3317

    tytuł przelewu

    Darowizna na Wolne Lektury + twoja nazwa użytkownika lub e-mail

    wpłaty w EUR

    PL88 1090 2851 0000 0001 4324 3374

    Wpłaty w USD

    PL82 1090 2851 0000 0001 4324 3385

    SWIFT

    WBKPPLPP

    Skopiuj link Skopiuj cytat
    Zakładka Istniejąca zakładka Notka
    Słuchaj od tego miejsca