TPWL

Wolne Lektury potrzebują pomocy! Wesprzyj bezpłatną bibliotekę internetową i przeczytaj opowiadanie Pawła Sołtysa napisane specjalnie dla Ciebie.

x

Spis treści

      Jerzy LiebertKołysanka jodłowaSmutna wiosna

      1

      Powolutku piwo spijam,

      Nierób tęgi — w okno zerkam:

      Świerk przed oknem, więc — do świerka!

      Niech ci, świerku, zdrowie sprzyja!

      5

      Deszczyk ciepły tnie ukosem,

      Oko tonie w mętnym stropie…

      Pomalutku w kuflu topię

      Najsmutniejszą z wszystkich wiosen.

      Gdzie nas niosło — któż mógł wiedzieć,

      10

      O mój kiju, lasko wierna?

      W kątku stoisz — kawał drewna,

      A ja murem muszę siedzieć.

      Ciepłaś jeszcze… Powiedz, powiedz —

      Kto by myślał wczoraj jeszcze…

      15

      Deszcz za szybą, świerk pod deszczem —

      Kufel w górę, świerka zdrowie!

      A niech tylko dróżki przeschną,

      Wiatr obleci po kałużach,

      Niech do okien przyjdą wzgórza

      20

      Tylko popić, tylko westchnąć…

      Pewnie, pewnie, człek się godzi

      I przywyka — niepytany.

      Palcem w piwie umaczanym,

      Wodzi sobie kółka, wodzi…

      25

      Ale niech tak na uboczu

      Wzrok kochany cię zaskoczy

      I najtkliwiej zajrzą w oczy

      Najsmutniejsze z wszystkich oczu —

      Wtedy, wtedy — mgła pod rzęsą,

      30

      Kufel w łezce, świerk mętnieje…

      Coś, poeto, źle się dzieje —

      Ani popić, ani westchnąć.

      Close
      Please wait...