Wolne Lektury potrzebują pomocy...



Wolne Lektury są za darmo i bez reklam, bo utrzymują się z dobrowolnych darowizn i dotacji.

Na stałe wspiera nas 363 czytelników i czytelniczek.

Niestety, minimalną stabilność działania uzyskamy dopiero przy 1000 regularnych darczyńców. Potrzebujemy Twojej pomocy!

Tak, dorzucę się do Wolnych Lektur!
Tym razem nie pomogę, przechodzę prosto do biblioteki
Znajdź nas na YouTube

Audiobooki Wolnych lektur znajdziesz na naszym kanale na YouTube.
Kliknij, by przejść do audiobooków.

x
Śmierć → ← Front

Spis treści

    1. Alkohol: 1 2 3
    2. Noc: 1
    3. Pijaństwo: 1
    4. Potwór: 1
    5. Światło: 1
    6. Świt: 1
    7. Zabawa: 1 2

    Józef CzechowiczKamieńknajpa

    ZabawaTłumnie mijały się auta
    centkowane kręgami lamp
    wracano z rautu[1]
    AlkoholNagie ramiona w bransoletach pochylały się nad brukiem
    równolegle poziomo i w ukos
    z gestów dam
    wynikało że chcą spędzić wieczór w gabinetach
    pić wesoło i długo
    Błysła zabawa
    NocNie było gwiazd
    nie wiadomo było czy noc już schodzi
    w czterech jedwabnych ścianach nie ma ulic miast
    nikt nie przechodził
    Alkohol, ZabawaGłosy w pijaństwie gasły głaskały się coraz dalej
    smukły pan całował ażurowe pantofelki
    jedna para tańczyła
    spadała komenda pij nalej
    z ust panienki w sukience lila
    gulgotały nad kieliszkami butelki
    Alkohol, PijaństwoNagle zaczęły się przesuwać kąty gabinetu
    żeby nie upaść musieli usiąść
    Światłoczarne nocne okno błądziło ze ściany na ścianę
    kwadraty posadzki goniły za daleką metą
    wydęte banie portier wirowały nad stołów oceanem
    PotwórUsiedli usnęli
    gabinet jak wagon pomknął ku świtowi
    głowy pijane odrzucili w tył
    żyły im nabrzmiewały krwią i alkoholem
    a z niemocy tych głów z gorączki żył
    realizuje się fantom-Golem [2]
    Byłby może zmiażdżył tę gromadę
    Świtale oto
    w liryce dalekiego tanga
    zaczął warczeć codzienny motor
    zmieniło się niebo blade
    w jaskrawy prześwietlisty hangar

    Przypisy

    [1]

    raut (z ang. rout) — większe uroczyste przyjęcie wieczorne bez tańców. [przypis redakcyjny]

    [2]

    Golem (z hebr. bryła, bezkształtna masa) — w tradycji żyd. istota stworzona z mułu i gliny na kształt człowieka, która jednak nie mogła mówić ani mieć potomstwa. [przypis redakcyjny]

    Close
    Please wait...