Aby móc stabilnie działać w 2026 roku, potrzebujemy Twojego wsparcia!
dowiedz się więcej

Wpłać
 
300 000 zł

Kochani,

nazywam się Alek Bauman. Jestem lektorem. Nagrywam dla was audiobooki, nagrywam dla Wolnych Lektur audiobooki.

Jest ważna sprawa. Wolne Lektury Was potrzebują. Wolne Lektur potrzebują dofinansowania.

Naprawdę, gdyby nie Wolne Lektury, nie byłoby masę tekstów, które są dostępne, z których możecie korzystać w każdej chwili.

Potrzebują waszego wsparcia. Mam nadzieję, że ludzi dobrej woli jest więcej, więc wspomóżcie, bo to szczytny cel, ważna inicjatywa. Wspomóżcie proszę.

Wesprzyj Wolne Lektury — teraz, zanim zapomnisz
Szacowany czas do końca: -
Józef Czechowicz, Kamień (tomik), Knajpa
Śmierć → ← Front

Spis treści

    1. Alkohol: 1 2 3
    2. Noc: 1
    3. Pijaństwo: 1
    4. Potwór: 1
    5. Światło: 1
    6. Świt: 1
    7. Zabawa: 1 2

    Józef CzechowiczKamieńknajpa

    1
    ZabawaTłumnie mijały się auta
    centkowane kręgami lamp
    wracano z rautu[1]
    AlkoholNagie ramiona w bransoletach pochylały się nad brukiem
    5
    równolegle poziomo i w ukos
    z gestów dam
    wynikało że chcą spędzić wieczór w gabinetach
    pić wesoło i długo
    Błysła zabawa
    10
    NocNie było gwiazd
    nie wiadomo było czy noc już schodzi
    w czterech jedwabnych ścianach nie ma ulic miast
    nikt nie przechodził
    Alkohol, ZabawaGłosy w pijaństwie gasły głaskały się coraz dalej
    15
    smukły pan całował ażurowe pantofelki
    jedna para tańczyła
    spadała komenda pij nalej
    z ust panienki w sukience lila
    gulgotały nad kieliszkami butelki
    20
    Alkohol, PijaństwoNagle zaczęły się przesuwać kąty gabinetu
    żeby nie upaść musieli usiąść
    Światłoczarne nocne okno błądziło ze ściany na ścianę
    kwadraty posadzki goniły za daleką metą
    wydęte banie portier wirowały nad stołów oceanem
    25
    PotwórUsiedli usnęli
    gabinet jak wagon pomknął ku świtowi
    głowy pijane odrzucili w tył
    żyły im nabrzmiewały krwią i alkoholem
    a z niemocy tych głów z gorączki żył
    30
    realizuje się fantom-Golem [2]
    Byłby może zmiażdżył tę gromadę
    Świtale oto
    w liryce dalekiego tanga
    zaczął warczeć codzienny motor
    35
    zmieniło się niebo blade
    w jaskrawy prześwietlisty hangar

    Przypisy

    [1]

    raut (z ang. rout) — większe uroczyste przyjęcie wieczorne bez tańców. [przypis redakcyjny]

    [2]

    Golem (z hebr. bryła, bezkształtna masa) — w tradycji żyd. istota stworzona z mułu i gliny na kształt człowieka, która jednak nie mogła mówić ani mieć potomstwa. [przypis redakcyjny]

    Bezpieczne płatności zapewniają: PayU Visa MasterCard PayPal

    Dane do przelewu tradycyjnego:

    nazwa odbiorcy

    Fundacja Wolne Lektury

    adres odbiorcy

    ul. Marszałkowska 84/92 lok. 125, 00-514 Warszawa

    numer konta

    75 1090 2851 0000 0001 4324 3317

    tytuł przelewu

    Darowizna na Wolne Lektury + twoja nazwa użytkownika lub e-mail

    wpłaty w EUR

    PL88 1090 2851 0000 0001 4324 3374

    Wpłaty w USD

    PL82 1090 2851 0000 0001 4324 3385

    SWIFT

    WBKPPLPP

    Skopiuj link Skopiuj cytat
    Zakładka Istniejąca zakładka Notka
    Słuchaj od tego miejsca