Wolne Lektury potrzebują pomocy...


Potrzebujemy Twojej pomocy!

Na stałe wspiera nas 443 czytelników i czytelniczek.

Niestety, minimalną stabilność działania uzyskamy dopiero przy 1000 regularnych darczyńców. Dorzucisz się?

Tak, dorzucę się do Wolnych Lektur!
Tym razem nie pomogę, przechodzę prosto do biblioteki
Pracuj dla Wolnych Lektur

Pracuj dla Wolnych Lektur! Szukamy fundraiserek i fundraiserów >>>

x
Muzyka poranna → ← Gołębie w kościele Św. Aleksandra

Spis treści

    1. Gwiazda: 1
    2. Muzyka: 1
    3. Niebo: 1
    4. Sztuka: 1

    Jerzy LiebertDruga ojczyznaKoncha, Perły i Słowik

    1
    MuzykaSztukaGwiazdaWieczór jest jako flakon — kiedy się odmyka,
    Wszystko chciałby odurzyć perfumą słowika.
    NieboMuszlę nieba otwiera jak morza odmęty,
    A z muszli perły srebrne lecą w firmamenty[1].
    5
    Noc je na nitkach wątłych leciutko kołysze,
    Niby główkę słowiczą zasłuchaną w ciszę.
    Aż wschód w palce różowe pocznie gwiazdy chwytać
    I w konchę niebios perły bledziutkie zamykać.

    Przypisy

    [1]

    firmamenty — sklepienie niebieskie, niebo. [przypis edytorski]

    Zamknij
    Proszę czekać…
    x